Skocz do zawartości

Ursus C-360 i talerzówka



A wy lubicie talerzować ? :)


Rekomendowane komentarze

Gość Profil usunięty

Opublikowano

Tak też myślałem, tylko że to cięcie kosztów wychodzi drożej. U nas też tak było w latach 90. Oszczędzało się na czym się dało. Efekt: spadek plonów o połowę, ziemia zachwaszczona, że środki nie dawały rady, choroby i szkodniki, pola zaczęły się zaperzać. Teraz po żniwach talerzówka, (czasami dwa razy jak jest dużo resztek) następnie orka z przedpłużkami, uprawa przedsiewna i siew. Efekty są takie, że perz zniknął, chwasty występują sporadycznie, wzrosły plony. Najlepszą decyzją było zastąpienie podorywki talerzowaniem. Dzięki temu zlikwidowałem zachwaszczenie.

no jak narazie to pola u mnie są czyste miejscami coś się pokaże ale opryskami bez problemu to zwalczam  plony złe nie są  więc nie będę się rzucał i robił kolejnych kosztów kupując talerzówkę  bo dla mnie jest to nieopłacalna inwestycja  a ten mój system czyli podorywka rozbronowanie jej potem uprawa i siew jest stosowany co drugi rok naprzemiennie z orką na razówę tuż po żniwach gdyż dwa największe kawałki są takie że jakbym orał tuż przed zasiewem to bym musiał to agregatem tłuc ze 3 dni żeby choć trochę uprawić

ja tak liczę na 20 litrach na spokojnie zrobię głębszą podorywke i zabronuję hektar  potem liczę 10 litrów na uprawę i na siew liczę też około 10 to mi daje 40 litrów a robiąc podorywkę  czy tależowanie potem ro orać i jesczce to jesienią uprawić (na dwóch kawałkach po świeżej orce trzeba 3 lub 4 razy agregatem tłuc żeby to rozbić ) i zasiać to liczę tak pi razy dzwi 6o litrów  czyli bezorkowo 20 l w kieszeni zostaje 

wiadomo że tam gdzie gnój daję to orka na razówę  i kawałek na zboża jare ale tam gdzie ozimina to bezorkowo lecę ale Co drugi rok 

Gość Profil usunięty

Opublikowano

U mnie to wygląda tak: talerzowanie - 3 l/ha, orka - 13l/ha, uprawa przedsiewna 4 l/ha, siew 3l/ha. Czyli robię  porządnie i spalam trochę więcej niż połowę tego co Ty. Pomijam już oszczędności wynikające ze zmniejszonego stosowania herbicydów i fungicydów (na niektórych polach w ogóle nie pryskam na chwasty i nie zużywam na to paliwa). A Ty orząc na raz powodujesz gromadzenie nasion chwastów w glebie, co prędzej czy później się zemści.

U mnie to wygląda tak: talerzowanie - 3 l/ha, orka - 13l/ha, uprawa przedsiewna 4 l/ha, siew 3l/ha. Czyli robię  porządnie i spalam trochę więcej niż połowę tego co Ty. Pomijam już oszczędności wynikające ze zmniejszonego stosowania herbicydów i fungicydów (na niektórych polach w ogóle nie pryskam na chwasty i nie zużywam na to paliwa). A Ty orząc na raz powodujesz gromadzenie nasion chwastów w glebie, co prędzej czy później się ztzlko

ja nie liczę dokładnego spalania tylko pi razy dzwi   wlewam 20 i jadę orać potem niepatrząc w zbiornik  wlewam kolejne 20 i na spokojnie uprawiam i sieję

 

 

no ciekawy jestem czy u mnie byś uprawił hektar a 4 litrach   bo jestem przekonany że nie   minimum 10 byś spalił żeby to uprawić  bo nie idzie rozbić grudy i trzeba jezdzic po 3-4 razy  no chyba że masz inny sprzęt niż mój

 

 

 

 

a ja słyszałem  od kilku większych rolników że jak się wjedzie w zaperzone pole talerzówką to tylko się perzowi pomaga rozrastać szczepiąc go

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v