Skocz do zawartości



Rekomendowane komentarze

czytać wasze komentarze to aż wstyd... widłami , zabić itd... a nie lepiej poprstu wypuscic go 50 km dalej? bez pozdrowień dla niedorozwiniętych sadystów

dobrze że miastowy się odezwał któremu dzikie zwierzęta leśne nie robią problemów nie niszczą upraw i nie odbierają dochodu , bo jakby pan tracił przez którekolwiek zwierzęta dochód to i inaczej by na to patrzał ,

wywieźć dalej? dla niektórych migrujących gatunków zwierząt te kilkadziesiąt km to nie problem a wywieźć dalej od siebie to przy tak rolniczym kraju to tak jakby podrzucić komuś kukułcze jajo

 

u mnie tchórz gdyby do kur w nocy się nie dobierał to pewnie też by łopatą po łbie nie dostał

To jest właśnie problem polskiej wsi po wejściu do Unii. Jakiś pieprzony filozof z miasta, co nie wie jak wyglądaja widły czy jak ruszyć traktor z miejsca narzuca nam wolno a co nie. A w ekosystemie musi być równowaga i trzeba jej czasem dopomóc. Zresztą kolego obrońco zwierząt albo masz z 15 lat i nic swojego, albo jesteś z miasta. Jakby ci taki Rudy sk***iel, wybił pół stada ptactwa domowego za które musisz płacić z własnych pieniędzy karmić je itp. A jak ci udusi to gowno dostaniesz, to wtedy też byś tak bronił te rude zaraze

To człowiek zabiera im naturalne środowisko niestety.. To że wychodzą z lasów to tylko nasza wina.. Z waszych wypowiedzi wynika, że to tylko szkodniki, to może wybijmy całą populację, po co nam te zwierzęta? Jak ktoś złapie nie trzeba zabijać, wywieźć do rezerwatu albo na obszar Natura2000. Jak już zabijać to w humanitarny sposób a nie po wieśniacku widłami... Macie kury? Ogrodzcie je, chcecie ogradzac lasy a nie łatwiej ogrodzić kury? Macie splesniala kukurydzę? Wywiezcie ja do lasu a dużo mniej zwierząt będzie przychodzić do wsi..
Wieś to jednak zacofana jest jak tak czytam..

Lisy były przywiezione i rozproszone zeby likwidować zające itd w lasach zeby ich za dużo nie było a teraz te skurwe*yny sie wycwaniły bo po co on ma ganiac pół dnia za zającami jak może iść i sobie kurę w podwórka zwinąć bez zbędnego biegania ... u mnie jak tylko jakiś lis sie pokaże od razu telefon do myśliwego i zaraz lisa nie ma :)
W zeszłym roku nawet była taka sytuacja ze lis gonił kurę a ojciec gonił lisa ... i myślicie ze lis uciekł ? w ogóle sie nie bał ... albo lis ganiał kury był przegoniony to nawet minuta nie minęła i spowrotem kury sie darły ... te dziadostwo trzeba tępić bo tylko szkody robi

Stokrotka ma rację. To my jako ludzie wchodzimy coraz bardziej w tereny dzikich zwierząt a ci co powinni dbać o to żeby zwierzęta miały warunki do życia u siebie oraz by rolnicy dostawali adekwatne i szybkie odszkodowania w razie szkody tak naprawdę nic nie robią poza tym,że biorą kasę w różnych instytucjach gdzie mają swoje ciepłe stołeczki.

Kolega wcześniej napisał też o wycince lasów. Może nie wszyscy wiedzą bo jak nie mieszkają na zalesionych terenach to skąd mają wiedzieć...ale od ok 10 lat w lasach trwa pogrom. Nie chodzi mi o tak zwane czyste zręby bo to są "placki" które się wycina, zalesia itp. Wbrew pozorom nie to niszczy lasy. Las niszczą cięcia pielęgnacyjne robione przy pomocy harwesterów czyli "kombajnów" wycinkowych. Kiedyś las to była różnorodność. Były drzewa, krzewy, zarośla, młode samosiejki. W takich warunkach zwierzęta czuły się bezpiecznie i miały też co jeść. Była symbioza w lasach. Teraz jak las nie jest na pagórkach to można zobaczyć grzybiarza w lesie z kilometra...tak wszystko zostało przecięte i rozdeptane harwesterami. Zwierzyna czuje się bezpieczniej na polnych miedzach i w łanach zbóż niż w swoim lesie i to jest dopiero paranoja. Mało tego...nam rolnikom ustalają od kiedy do kiedy możemy wycinać swoje drzewa bo ptaszki możemy zniszczyć a w lasach państwowych harwestery tną przez cały rok i to przez 24 godziny na dobę. Jakie zwierze będzie trzymało się w lesie, po którym całą noc jeżdżą i wyją te rozświetlone dziesiątkami halogenów mechaniczne potwory ? Kto tego nie widział to nawet nie zrozumie ale wygląda to jak sceny z Terminatora gdzie roboty idąc przez ruiny cywilizacji rozwalają wszystko co się ruszy.

Do tego dochodzą inwestycje drogowe, budowy jakiś magazynów, zakładów i innych tego typu budowli, które wdarły się w krajobraz. Zwierzyna nie ma gdzie żyć ani gdzie się przemieszczać a nas rolników nie chroni żaden normalny system odszkodowań i tak narasta konflikt.

Na koniec jeszcze taka dygresja...otóż my chłopy ze wsi i tak od wieków postrzegani jesteśmy jako "chamy" i "buraki" przez resztę społeczeństwa. Od wstąpienia do Chujni Europejskiej zazdrość o kasę i inne "dobra" napędzaną zresztą przez media jesteśmy coraz bardziej pogardzani i wyśmiewani przez tych, którzy dzięki naszej ciężkiej pracy maja co do gara włożyć...tak więc koledzy nawet jeśli ktoś tak gdzieś łapie za widły to niech to robi u siebie na podwórku i niech się tym publicznie nie chwali bo to coraz bardziej pogarsza i tak gównianą opinię o "chłopstwie". W Europie rolnik to elita społeczeństwa i każdy rolnika szanuje. U nas też możemy do tego dojść ale sami musimy budować pozytywny wizerunek chłopa a nie podsycać negatywne opinie głosząc swoją głupotę i chwaląc się brakiem ludzkich odruchów.

  • Like 1

Temat rzeka. Jedne opinie bedą się przekrzykiwać z drugimi, tak na prawde jedni i drudzy maja w swoich wypowiedziach cień racji. Na każdą opinie mozna znaleść kontr opinie.

 

Nie zapominajcie ze wybijanie nie robi sie dlatego, że myślistwo to tradycja itp , aczkolwiek tez to sie robi aby nie uregoulować ekosystem, zeby za dużo drapieżników tez nie było.

 

 

Nie mówie tego w złosci, aczkolwiek Agate troche znam, ona kocha zwierzaki takze ciezko znaleść na nia kontr opinie xDDDD 

Wszyscy to mieliśmy, mamy i mieć będziemy. Problemem nie jest w tym wypadku szkoda tylko brak jej rekompensaty przez odpowiednie jednostki czyli myśliwych, organizacje ekologiczne i skarb państwa.

Brak też systemów utrzymujących zwierzynę w lesie. Jest tu miejsce dla wielu fajnych działań i wielu rolników mogło by mieć z tego porządny dochód dodatkowy a nawet podstawowy w gospodarstwie.

Niestety wszystkim to wisi a mu chłopi zostajemy z tym sami i mamy tylko widły do wyrażenia swojej frustracji...tyle,że to niczego nie zmieni.

Na moim terenie zimą plagą jest olbrzymie stado żubrów. Masakrują rzepaki. Niby jest program dokarmiania. Idą na to spore pieniądze ale jak by ktoś zobaczył co za te pieniądze jest kupowane i dostarczane żubrom to nikt by się nie dziwił,że wolą stać całą zimę na polu i wygryzać rzepak...wszędzie, krętacwto, cwaniactwo i złodziejstwo a potem ktoś jeszcze powie,że dokarmianie nic nie daje. Dokarmianie innej zwierzyny wygląda tak samo. Bele sianokiszonki wywożone są 30 metrów od ambony żeby "myśliwy" trafił ze sztucera....

Cały ten system jest chory a my rolnicy jesteśmy nie zgrani więc nie mamy siły przebicia by coś zmienić.

 

Temat rzeka. Jedne opinie bedą się przekrzykiwać z drugimi, tak na prawde jedni i drudzy maja w swoich wypowiedziach cień racji. Na każdą opinie mozna znaleść kontr opinie.

 

Nie zapominajcie ze wybijanie nie robi sie dlatego, że myślistwo to tradycja itp , aczkolwiek tez to sie robi aby nie uregoulować ekosystem, zeby za dużo drapieżników tez nie było.

 

 

Nie mówie tego w złosci, aczkolwiek Agate troche znam, ona kocha zwierzaki takze ciezko znaleść na nia kontr opinie xDDDD 

Zgadzam się z tym,że to temat rzeka...ale jest to rzeka, którą łatwo opanować i uregulować i to bez szkody dla samej rzeki  ;)

Trzeba tylko kilku mądrych decyzji a potem rzetelności i uczciwości w realizacji przyjętych zadań.

Mógłbym zasiac tu trochę wątpliwości i zapytać czym się różni dzikie zwierzę od tego hodowlanego? Przecie to zwierzę to i to, a idą z obór na ubojnie.

"Czyńcie sobie ziemię poddana"

Lisy w szczególności zima podchodzą pod gosp mogą nawet kilka km przejść z lasu bo wyczuja ofiarę. A mało to razy na krzywy ryj do budynków włazili? A dziki w miastach to też miasta zabrali im tereny?

Poza tym rolnik zwierzę na swój zysk trzyma a nie na to aby dozywic dzikie zwierzęta. Jak ktoś jest takiej opini to zapraszam na północ są tu wilki w lasach przywiezcie krówke, wilki będą zadowolone :)

Znam przypadek gdzie kurki były w kurniku, sąsiad zapomniał na noc zamknąć kurnik bo coś tam i lis się wpierdizelil w nocy do kurnika. I zwierzeta co były w budynku, a lis pod gosp podszedł. A to chyba już nie jego teren. On ma to w 4 literach xD

Exreabyk - świetnie to ujales, zgadzam się w 100%.

Kiedyś u nas był piękny bór, co z niego zostało? Jedna wielka żwirownia sięgającą trzech wsi... Pracują w nocy strasząc zwierzynę, gdzie te zwierzęta mają się chować? Na pustkowiu żwirowni? A dziki w miastach, zobaczcie jak rozrastają się miasta.. lasy są wycinane,budowane autostrady, drogi, nowe osiedla, gdzie ta zwierzyna ma iść? Gdzieś musi znaleźć pożywienie. Może lepiej zostawić po kilka sztuk z każdego gatunku zamkniętych w "gettcie" i nie będzie takich szkód.. a tak naprawdę to człowiek stwarza największe szkody zakłócając ekosystem..

A rządzący krajem, szkoda gadać, nawet rolnicy mogliby dokarmiać ta zwierzynę, cała wieś by się zebrała, to by nawet tego nie odczuli, co to jest trochę kukurydzy z pryzmy (nawet splesniala dziki zjedza- u nas zjadły) i ewentualnie kiszonki trochę.. raz na jakiś czas i problem byłby dużo mniejszy.

Heh, tylko że zwykle wybija się drapieżników aby ustabilizowac ekosystem boooo coraz więcej by ich się narodziło a co z tego jak np by oni wyzerali słabsze zwierzęta i co drapieżników pełno a te drobne zwierzęta wyginięciem bo tamci ich wyzerali


Aha, ja tu nie mówię o masowym wymordowywaniu gatunków i niszczeniu ich siedliska a o lekkim ustabilizowaniu.

No nie wiem jak tam u was w srodkowej Polsce ale u nas z obwodu rosyjskiego , poprzychodziło pelno zwierzat w tym wilki. Poza tym bylem na konferencjach lowieckich w dobrze ci znanym Olsztynie , i tam mówiono ze myslistwo istnieje od wielu wieków...  Sa z tym zwiazane tradycje.

 

Poza tym zwierzeta pod gosp nie podchodza dlatego ze to ich siedlisko a szukaja pozywienia i wyczuwaja je. Nie raz czy to wydra czy listy podchodzily do nas. A wilki to tez ich srodowsko było u nas. Kija! Poprzylaziły...

 

W sumie to zajzyjcie w literature, chocby Pan Tadusz, tam tez jest watek mysliwski organizowany przez szlachte.

Agatko, znamy sie nie od dzis, znam również twoja miłosc do zwierzaków i to ze nigdy nie bedziesz miała opini przeciw im. No coz ciezko budowac argumenty przeciw. Ale nie wiem , byc moze zapomnialas ze jeszcze w wmyslistwie istnieje cos takiego jak okres chronny tzn nie mozna strzelac do zwierzyny. Jest to okres kiedy np samice dzika sa w okresie rozrodu, itp, Nie zna sie dokładnie na tym, ale u nas jest pelno mysliwych, takze sa okresy kiedy mozna strzelac i w co mozna.

 

Sarna? Nie martwiłbym sie o to. Martwcie sie o to co w morzu, oceanach.

 

Trafiłem na coś przypadkowego, aczkolwiek powinno zainteresować :17498787_1354535334606541_23133964013554

Okres ochronny? U nas małą sarenkę postrzelili, kilka godzin się męczyła aż padła.. Rozumiem, ja nie mówię że myśliwi nie są potrzebni, bo są, ja tylko nie popieram brutalnego zabijania widłami czy coś takiego. Zwierzęta należy zabijać szybko, aby nie czuły długo bólu, a na tym forum jest pełno sadystów z tego co czytałam, którzy się chwalą znęcaniem się nad zwierzętami.. a ilu jest takich, co się nie wypowiada a tak robią.. Nie rozumiem jaką ludzie czerpią przyjemność z cierpienia jakiegokolwiek zwierzęcia.. Tym co się pastwią życzę takiego samego bólu.

 

Ps. Polecam film Pokot oraz zapoznanie się z definicją tego słowa :)


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v