Miałem trochę przerwy od forum i tak czytam sobie że dla większości to mózg się w gówno zamienił... Panele nie są jakimś idealnym rozwiązaniem są raczej gównem które od 50 lat (od tyłu lat są na rynku) nie było na to zbytu , uruchomiono programy by był zbyt i zaczęto ludziom robić z mózgu sieczkę . Chiny (94% produkcji ) opłacają polityków w UE by wprowadzać zielone gówno . Koszty instalacji na moje gospodarstwo 240 tys netto . (Udoj robotowi) Za prąd place 3 k na miesiąc . Nie jestem idiotą by ćwierć bańki wywalać na coś przez co wskakuje na taryfę 2x , a z paneli czy z magazynów nic mi mieszadła 35 kw nie pociągnie ... Mali gospodarze lub właściciele domków jednorodzinnych to się zgodzę. Aspekt pomp ciepła. Znajomy użytkuje 6 lat mega zadowolony , 4 grudnia awaria , dom stoji bez ogrzewania (podłączone farelki elektryczne) serwis przyjechał , możliwa wymiana pompy na nową a naprawa obecnej 30 dni oczekiwanie na części.
Dochodzi również inny aspekt , że gdy wrócimy do normalności (dojdzie do władzy prawica-prawdziwa prawica ) i wy***ie te wszystkie Eko podatki i daniny które obciążają w 80% koszt energii elektrycznej . A tym samym prosumenci będą objęci rozliczeniami rynkowymi. Każdy użytkownik PV będzie musiał dopłacać do przyjmowania energii elektrycznej w godzinach szczytu , lub poprostu jego instalacja nie będzie działać , a w nocy będzie musiał na zasadach wolnorynkowych kupować prąd po cenie dumpingowej lub korzystać z magazynów energii ( już teraz widać nacisk na sprzedaż magazynów )
A obstawiam że nawet jeśli by obecny rząd DEBILI został to będzie musiał zmienić zasady prosumentom na zasady wolnorynkowe bo magazyny słabo schodzą a spółki energetyczne dostają w d*pę na podtrzymaniu elektrowni w dzień .