Jeśli ktoś spełniał warunki do przyznania płatności to jakie to wyłudzanie?
Zwykły populizm ze strony rządzących. Oraz zawiść. Lub tak jak już napisano pieniądze są potrzebne gdzie indziej.
Na terenach gdzie jest silny głód ziemi od biedy można zrozumieć, że komuś się nie podoba, że inny rolnik trzyma ziemię dla dopłat a mógłby wydzierżawić. Albo że wydzierżawia w zamian za dopłaty (chociaż moim zdaniem jest to sprawa między właścicielem a dzierżawcą).
Ja żyję na terenach o dużym rozdrobnieniu ziemi. Kilka hektarów potrafi być np. w 50 kawałkach. To że na wielu z tych dzialeczek nie rośnie jeszcze las to tylko dzięki dopłatom.