Skocz do zawartości

Ścinacze skiby


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

hej, otóż mam problemik ze scinaczami w moim pługu-zapychają się przez co płynna orka jest nie mozliwa, co trochę trzeba wychodzic i obczyszczać.

ścinacze w pługu są umiejscowione tak jak na tym zdjęciu

Agrofoto.pl Forum -> Galeria -> Wyświetlanie obiektu -> Pług 4 skibowy Warbo

chodzi mi o to czy mozna to jakos przerobić, ewentualnie mozna załozyc scinacze od grudziądzkiego? te są za wysoko i nie dosc ze mało dają to jeszcze sie zapychają-gdy całkowicie je odkręcilem to troche kiepsko przykrywał resztki-macie jakies pomysły?

Opublikowano

Za płytko orzesz tym pługiem :)

A masz otwory w odkładni na założenie ścinacza jak w grudziądzkim??? albo da sie przewiercić?? Ja przy swoim będę dospawać do ścinaczy jakieś blachy aby zwiekszyc ich powierzchnie bo czasem mi wierzchem przelatuje i słabo kryje.

Opublikowano

ja w swoim Kvenelandzie miałem podobny problem ze środkowym ścinaczem :) odkręciłem cały ścinacz z mocowaniem i przykręciłem zwykły grudziądzki na jedną śrubę :) plus był taki że ładnie krył i mogłem ustawić ścinacz przy pomocy młotka :) ale wujek mi spawarka wypalił przy oryginalnym dziury i już mam OK ten oryginalny :)

Opublikowano

kurde musze pomyślec o tych scinaczach, jak oralem na jesieni to z nimi sie zapychało a bez nich kiepsko przykrywało, ogolnie jestem zadowolony z tego pluga pomijając te scinacze.

 

jaki jest koszt takiego jednego scinacza?

Opublikowano

Wydaje mi się, że głównym problemem jest kąt przykręcenia twoich ścinaczy na zdjęciu widać że są zamontowane prawie pod kątem 90stopni, a powinny być w połowie pomiędzy kątem odkładni a kątem prostym do osi pługa.

Opublikowano

Mam pytanie do znawców tematu odnośnie starej 2 grudziądzkiej, a dokładniej o ścinacze. Żałożyc je tak jak montuje się je oryginalnie http://www.fotosik.p...6f27121813.html, czy może dorobic jakiś uchwyt i zamocowac je np. tak http://www.fotosik.p...a754cb4dde.html jak teraz montują w nowych pługach. Co o tym sądzicie?

Ojciec je kiedyś zdemontował, bo mówił że jakoś kiepsko się z nimi robiło.

Opublikowano

A ja sie zgadzam z Jendrkiem.Przedpłużki są lepsze niż ścinacze.A to,że przyorana słoma zatrzymuje ruch wody w glebie to dla mnie nowinka.Po dwóch,trzech miesiącach nie ma śladu w glebie po zaoranej sieczce,plewach i nasionach chwastów.

Opublikowano

byc moze moje doswiadczenia sa inne od waszych, ale ja regularnie wyorywalem stara slome z przed roku jak stosowalem przedpluzki i mialem problemy z zastoiskami wody na wiosne, a pozniej gdy przyszedl suchy okres ze slabym podsiakaniem. jak zgleboszowalem pola i wyrzucilem przedpluzki problem zniknal.

 

byc moze tez mieszkacie w takiej strefie, gdzie nie ma problemu z jeziorami wody na polu, a pozniej i tak nie ma z czego podsiakac, tylko dlaczego wtedy mowicie, ze to bzdury?

 

teraz jak oram to nawet scinaczy nie uzywam, bo co mi przeszkadza, ze troche slomy sie znajdzie na polu? rzepak na samosiewy i tak pryskam, a pod pszenice mam podorywki zrobione.

Opublikowano

To co piszesz mnie dziwi,panie Brzozak.Przecież to niemożliwe byś zaorywał nierozdrobnioną słome,bo takiej słomy ułożonej w pokos za kombajnem zaorać się praktycznie nie da.Uważam,że miałeś już po wielu orkach taką warstwe podpłużną,że ona właśnie zatrzymywała wode (ta warstwa ma swoją nazwe,ale jej nie pamietam) i właśnie głęboszowanie tą warstwe podpłużną niszczy.Przedpłużek jest dobry na ściernisko na którym zebrano słome,ale gdy chcemy zaorać obornik lub nawóz zielony to góre bierze scinacz.I przedpłużek i ścinacz mają podobne zadanie-wierzchnia warstwa gleby ma trafić na samo dno bruzdy.W tym ze przedpłużek robi to przed korpusem,a ścinacz w momencie odwracania skiby na odkładni,no i z tego względu nazywa się ścinaczem skiby.

Opublikowano

po pierwsze na pana trzeba miec wyglad i pieniadze, czego u mnie nie znajdziesz, wiec po prostu brzozak.

 

po drugie oczywiscie, ze sie tworzy podeszwa pluzna, ale na pewno sloma, ktora nie chce sie rozlozyc nie pomaga w podsiakaniu wody i przepuszczaniu zastoisk. skoro wyoruje slome z roku poprzedniego, nawet gdy rzucalem na nia azot, to chyba organoleptycznie moge stwierdzic z cala stanowczoscia, ze problem wystepuje.

poza tym odpowiedz mi na bardzo proste pytanie, po co chcesz wierzchnia warstwe scierniska wrzucic na dno bruzdy, co ci to da?

Opublikowano

Przyjacielu znasz bardzo ważne powiedzenie w rolnictwie?Co na zime nie zasiane,musi być zaorane".Najlepszym siewnikiem chwastów jest kombajn,dużo chorób rozwija się na powierzchni gleby i to wszystko musi w czasie orki znależć się jak najgłębiej pod ziemią.Dziwi mnie co piszesz na temat swojego problemu ze słomą,przecież w innych warunkach sieczka bardzo szybko zamienia się w próchnice.Masz albo gliny albo iły,masz duże pojęcie o uprawie,a moja wiedza niestety w tym momencie się kończy.Głęboszując swoje pola zrobiłeś bardzo dobrze,w tym że ja użyłbym głębosza z drenami skoro masz oczka wodne na polu.I wiem,jeszcze tyle,żeby gospodarka wodna w glebie była prawidłowa to wczesną wiosną gdy tylko można wjechać na zaorane pole stosuje się włóke która zapobiega parowaniu wody.Wracając do tematu to by ścinacz pracował prawidłowo,ważna jest dla niego prędkość robocza pługa.I on to włąśnie ścina wierzchnią warstwe gleby która schodzi z lemiesza i powoduje ,że ona jest przyorywana najgłębiej.

Opublikowano

Brzozak może i twoim zdaniem przedpłużek nie daje efektu bo za rok wyorujesz znów słomę (słoma niestety ciężko spotkać żeby rozłożyła się w ciągu jednego roku) ale zależy kto co uprawia, bo przy uprawie zbóż niewielkie ilości słomy nieprzykrytej podczas orki nie przeszkadza, ale przy uprawie warzyw (w moim przypadku) wiosną uprawia się glebę głęboko i można wyciągnąć słomę która bardzo przeszkadza w siewie. a co do zaburzenia stosunków wodnych to warstwa płużna ma znaczenie, ale słoma na dnie bruzdy raczej nie... Więc słoma na dnie bruzdy ułatwia w moim przypadku uprawy wiosenne ale je umożliwia.

A najlepszy efekt moim zdaniem jest po zestawie upraw brona talerzowa i dopiero głeboka orka, słoma najpierw ładnie pocięta i wymieszana i pięknie przykryta, tak samo po oborniku.

Opublikowano

dokladnie sloma gdy jest dobrze wymieszana, znacznie szybciej sie rozklada. przy nie stosowaniu przepluzkow, ani scinaczy sloma jest rozlozona rownomierniej na calej glebokosci.

moim zdaniem przeczysz sam sobie powyzszym postem :D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Przemek15
      Czy może mi ktoś wyjaśnić parę rzeczy z tym związanych, bo miałem przyjemność orać, ale nie miałem przyjemności ustawiać pługa. Coś nie coś o tym wiem, ale różne źródła różnie podają o różnych regulacjach. Do czego właściwie służy i czym jest regulacja szerokości pierwszej skiby? W Agromechanice napisali, że dostosowuje się ją do rozstawu tylnych kół ciągnika. W RPT piszą, że: "...regulacji pirwszej skiby dokonujemy w drugim przejeździe. Pierwszy korpus powinien nieco nadkładać, aby wyrównać powierzchnię z poprzednim przejazdem". Piszą też, że ma to związek ze ściaganiem pługa, albo, że ma to wpływ na równomierną szerokość pozostałych skib. W starszych pługach zagonowych ramowych zawieszanych mamy w stojaku oś wykorbioną, która podobno służy do regulacji właśnie pierwszej skiby a zarazem punktu pociągowego (w obracalnych jednobelkowych te ustawienia dokonuje się razem lub oddzielnie śrubą rzymską albo siłownikiem). Ale przecież za pomocą tej os wykorbionej za pomocą korbki nie zmieniamy w rzeczywistości szerokości tylko pierszej skiby, ale wszystkich jednocześnie zmieniając przy tym jakby kąt natarcia lemiszy. I inne źródłą podają, że zmiana tej szerokości powinna być następstwem zmiany głebokości orki tak, aby był zachowany jednakowy stosunek szer. do gł. korpusu. Im głebiej tym szerzej i na odwrót. Na zimę znowu lepiej zostawić glebę w ostrej skibie (wysztorcowaną), czyli głęboko i wąsko. Zupełnie innym zagadnieniem jest regulacja szerokości roboczej pługa, która w starszych pługach nie występuje. Może być mech. skokowa albo hydrauliczna płynna i co ciekawe zmiana tej szerokości nie zmienia kąta natarcia lemiesza. Bodajże chodzi o zasadę czworoboku przegubowego. Jeszcze innym zagadnieniem jest zmiana szerokości orki poprzez odejmowanie i dokładanie korpusów. Belka w takim przypadku musi mieć budowę kołnierzową, czy jak kto woli teleskopową, aby po odjęciu od tyłu korpusu nie wystawałą "pusta" belka. W Agromechanice jeszcze bardziej motają, bo piszą, że ustawia się szerokość orki przy pomcy dwóch regulacjI
      -poprzecznej, czyli ustawienia szer. pierszej skiby
      -podłużnej, czyli ustawienia pługa po takim kątem, aby uzyskać nominalną szerokość pługa i optymalny nacisk płozu na ściankę bruzdową
      Po pierwsze jak może być coś takiego jak podłużna reg. szer. orki? A potem piszą, że pożadana jest też możliwość regulacji szerokości orki. To już mamy jakieś trzy regulacje szerokści orki. I jak tu się nie zgubić?
      I jak to jest jest z tą regulacją głębokości w nowszych pługach obracalnych? Bo piszą, że ustawiamy za pomocą kółka kopiującego, a to jakaś bzdura, bo obecnie stosuje się regulację siłową a nie kółko, chyba, że pług przyczepiany, ale te zostawmy, bo jeszcze większy mętlik będzie. Regulacja siłowa czy pozyzycyjna wyklucza kółko kopiujące na pewno, a jak ktoś chce pracować za pomocą regulacji kopiującej (kółka) to musi ustawić podnośnik na dociążąnie (regulację ciśnieniową), czyli podnoszenie pod mocno zmniejszonym ciśnieniem tak aby nie dało rady podnieść pługa od ziemi (wiadomo wtedy tracimy dociążanie tylnej osi masą pługa). Jeszcze inną regulacją jest w nowszych pługach przesuwanie wzdłużne pługa tak, aby wychylić pierwszy koprus poza rozstaw kół ciągnika i wtedy obydwa koła jadą po caliźnia. Co to daje tylko praktycznie? O poziomowaniu nie wspominam, bo jest dla mnie zrozumiałe, ale prosiłbyłbym Was o jakieś uporządkowanie tego, ewentualne poprawienie i wyjaśnienie co kiedy w jakich pługach (z wyjątkiem przyczepianych) i w jaki sposób oraz po co. Chodzi mnie głównie o pługi zawieszane zagonowe (starego typu bez reg. szer. rob.) oraz jednobelkowe obracalne zawieszane.
    • Przez wicek
      Posiadam pług vogel noot LC 2S563A15  ,4 obrotowy na zabezpieczeniach zrywalnych ,wysoki korpus.Podobny do 950-tki.
      Mam pytanie jakim momentem dokręcać śruby zrywalne  oraz te śruby zawiasowe .
      Zdarzyło się zerwanie śruby i aby ustawić korpus na swoje miejsce musiałem użyć tura ,ciężko się przestawiał.
       
    • Przez KOSTEK12
      Witam,zastanawiam się nad zmianą pługa i wypatrzyłem coś takiego jakieś opinie,doświadczenia,jak z kryciem-zapychaniem po kuku na ziarno?
      https://www.olx.pl/d/oferta/plug-3-skibowy-obrotowy-vogel-noot-zabezpieczenia-resorowe-CID757-ID18srfx.html?reason=observed_ad
    • Przez droppoll
      Witam kupiłem ostatnio pług zagonowy jednobelkowy 4+ w bardzo atrakcyjnej cenie. Mam jednak pytanie o firmę tego pługa oraz gdzie mogę znaleźć lemiesze i piersi do tej firmy?


    • Przez PawełMazurkiewicz
      Poszukuję osoby która posiada taki korpus, bądź cały pług.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v