Skocz do zawartości

Ocena PRL względem rolnictwa


Gość Profil usunięty

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Jak sądzicie czy ustrój socjalistyczny był dobrym ustrojem dla nas rolników? :D

Opublikowano

Z tego co mój Tata mówi było o wiele lepiej niż teraz. miał 3 maciory, 10 hektarów ziemi i żył sobie jak pączek w maśle kupił ursusa c-360 3p i duzo maszyn. a teraz to nie stać nas kupiś starego rozje***ego ursusa :D:)

Opublikowano

Jak sądzicie czy ustrój socjalistyczny był dobrym ustrojem dla nas rolników? :D

byly plusy i minusy ale patrzac na caloksztalt to zdecydowanie liczono sie z praca rolnika

Opublikowano

Może i się liczono tylko że mamy teraz spadek po komunie. Wszystko trzeba od nowa budować i przekształcać rolnictwo żeby było opłacalne. Te PGR co kilkaset osób niby pracowało a płacić trzeba było chociaż nawet na siebie nie zarobił. A przecież niszczono kułaków wrogów socjalizmu (nazywano ich też badylarzami). Teraz też nie jest dobrze tylko lata siedemdziesiąte były dobre również i dla zachodnich państw nie tylko dla rozwoju polskiej wsi a może i jeszcze lepsze gdyż mieli ludzi na wsi wykształconych i postęp technologi przed naszym o jedno pokolenie.

Opublikowano

Pewnie że było lepiej !!! Tylko teraz niech rolnik je te słoniny ze swiniobicia, jezdzi tym samym autem ( o ile miał )i tak samo niech sie ubiera to bedzie mial nadal kasy jak lodu!!! Poza tym tamten ustrój chwala tylko lenie i bezrobotni bo tak jak ktos napisał z calym szacunkiem dwie maciory na krzyz, nic głową nie trzeba bylo ruszac tylko troche gnoju powywalac i babe poganiac aby srut dała i sie żyło z " gumowcami" w poscieli. jeszcze jakies 20 lat trzeba czekac az wymrze pokolenie PEGEROWCÓW i moze zacznie rolnictwo przypominac to cywilizowane !!! POZDRAWIAM

Opublikowano

Z opowiadań dziadka w PRL na wsi żyło się lepiej.Ceny zbóż buraków i innych płodów rolnych były wysokie a ceny nawozów niskie tak samo za rope.Kolego @posteriori11 tamten ustrój nie tylko chwalą lenie i bezrobotni!np mój dziadek który za PRL miał 11 krów i z 7 macior w oborze a gospodarzył na 15 ha i było mu dobrze pieniędzy było na wszystko a teraz mówi ze jak zobaczy ceny zbóż to odechciewa się robić.Kiedyś za PRL zawiózł przyczepę zboża to przyczepa nawozów była a teraz co?przyczepę zawiezie a 2 worki 100kg przywiezie wiec rolnictwo za czasów PRL było lepsze niż teraz!!

Opublikowano

Ustrój komunistyczny był oderwany od rzeczywistości, ceny oderwane od rzeczywistości. Co z tego, że wszystko było tanie jak nie można było tego kupić. Ciągnik tani, telewizor kolorowy tani, pralka tania, samochód tani, mieszkania tanie, tylko wszystko na talony. Na mieszkanie trzeba było czekać 20 lat, na telefon 30 :D System był felerny aż w końcu się wypierdzielił.

Opublikowano

Ustrój komunistyczny był oderwany od rzeczywistości, ceny oderwane od rzeczywistości. Co z tego, że wszystko było tanie jak nie można było tego kupić. Ciągnik tani, telewizor kolorowy tani, pralka tania, samochód tani, mieszkania tanie, tylko wszystko na talony. Na mieszkanie trzeba było czekać 20 lat, na telefon 30 :D System był felerny aż w końcu się wypierdzielił.

I tutaj kolega ma świętą rację !!! było dobrze tym, dla których bez znaczenia było wykonanie czy marka, chodzili ubrani jak dziady ale co tam, stać mnie ( na padaczkę ). Dziwne tylko, że było tak wspaniale a zazdrościmy rolnikom na zachodzie których PRL nie tykał !!! więc nie wiem co było lepsze . I proszę nie porównywać 60 - siątki to dzisiejszego nowego ciągnika !!!

Opublikowano

jeśli Twój dziadek był wtedy dużym gospodarzem na tamte czasy, to teraz trzeba sobie odpowiedzieć ile czasu będzie zbierał kasę duży gospodarz np 70 krówek o wydajności takiej przeciętnej 8000 litrów :D

Opublikowano

To takie małe porównanie-kiedyś a dziś. Na początku lat 70tych mój dziadek o mało nie sprzedawal ziemi, powód-jego córka była na studiach. A to kosztowało. Poza tym babcia i stryj pracowali poza gosp. Obecnie na dziennych studiach uczy się 3 mojego rodzeństwa, gospodarzymy na tym samym areale i tylko jedna osoba(moja mama)pracuje poza gosp. I co roku zawsze coś się kupi. Ktoś mówił że zboze było drogie. Fakt. Ale jak tata mowil że pod koniec lat 70tych gdy sprzedal tonę przenicy miał za to 1200kg gotowych śrut dla świń. A świnie szły wtedy za bezcen. To świadczy o tym, ile państwo dokładało do biznesu, i w końcu kiedys musiało upaść :D

O ciągnik tata starał się 11 lat zanim dostał przydział. W 86 miał na C-330. Na krótko przed odbiorem w gminie powiedzieli że jeśli tata się zapisze do ZSL to dostanie 3p, ale nieco poźniej, tata tak zrobił. Na kilka dni przed odbiorem okazało się że może dostać zwykła60tkę, wziął ją(w cenie przygotowanej na 3p miał zwykłą 60-tkę i kabinę do niej). Gdy przyszli z legitymacją ZSL do taty, ten podarl ją na polu. Afera z tego była ;D

Mnie to ciarki przechodzą jak ktoś mówi że w PRL było dobrze dla rolnika... :)

Opublikowano

Widać, ze człowiek wie co mówi i wielki szacunek dla twojego Ojca, wspaniały człowiek musi byc bo wiekszośc nie miałaby odwagi na taki gest w dodatku intuicyjnie na polu !!! Pozdarwiam i życzę wielu sukcesów

Opublikowano

Pewnie że było lepiej !!! Tylko teraz niech rolnik je te słoniny ze swiniobicia, jezdzi tym samym autem ( o ile miał )i tak samo niech sie ubiera to bedzie mial nadal kasy jak lodu!!! Poza tym tamten ustrój chwala tylko lenie i bezrobotni bo tak jak ktos napisał z calym szacunkiem dwie maciory na krzyz, nic głową nie trzeba bylo ruszac tylko troche gnoju powywalac i babe poganiac aby srut dała i sie żyło z " gumowcami" w poscieli. jeszcze jakies 20 lat trzeba czekac az wymrze pokolenie PEGEROWCÓW i moze zacznie rolnictwo przypominac to cywilizowane !!! POZDRAWIAM

Pegerowców to teraz pokolenia się rozwijają, rolnik z dziada pradziada wzbraniał się właśnie przed tym żeby nie zrobić z gosp. pgr-u produkcja na małą skalę ale dokładnie spokojnie i w PRL można było na tym żyć jak lord, zakup c 360 czy nawet z 7211 to był taki wydatek że kredytem na 25% w rok można było spłacić z 7miu krówek, ale właśnie tacy ludzie nie rozwijali się nie inwestowali bo było dobrze z 4-7krów a potem jak już ktoś się zdecydował rozwijać to balcerowicz zrobił swoje, teraz wiadomo jak jest bida aż piszczy, w całej polsce zaciągnięto w tym roku tylko 340 preferencyjnych kredytów inwestycyjnych, poza wczesnymi latami 80tymi dobrym okresem dla rolnictwa (mleczarstwa) na inwestycje była 2ga połowa lat 90tych aż do 2007r :D

Opublikowano

ale popatrzcie jak nie było maszyn to ludzie kosili kosą i zawsze udało się sprzątnąć,a teraz jest wiele kombajnów i ludziom się tak spieszy, żeby zdążyć, że nawet już w niedziele od samego rana kombajny chodzą  :D

Opublikowano

ha ha, bo kiedyś do ARIMR nie trzeba było jeździć z byle czym :D Poza tym kiedyś kolego nie było wyjścia jak już z skr-u doprosić się usługi nie dało tak trzeba był kosą machać, a historie związane z nawożeniem sztucznymi nawozami to już osobny temat trzeba by założyć jak nawóz siały samoloty po polach łąkach stawach i gdzie się dało u chłopów nawóz na pryzmach po kilka lat leżał a każdy wyklinał że sie zboża wykładają a trawy na łąkach jak las rosną że żadna kosiarka tego nie przekosi, łąki były świeżo zasiane rowy melioracyjne w nienagannym stanie, a ludzie tego nie doceniali :)

Ktoś tutaj się żalił jak za prl-u dostał c 360 zamiast 3p, a proszę bardzo teraz załatwić sobie PROW czy kilka lat temu kredyt preferencyjny, lub ciągnik na który trzeba czekać pół roku

Opublikowano

@Ferdek07-tak rosło jak chłop umiał dogadać się z ludźmi PGRu lub SKRu, i wtedy zamiast iść na pole w/w to szło na pole rolnika :D A o ciągniku to się nikt nie żalił, mój tata świadomie wybrał zwykłą C-360 :)

I się troszkę taty podpytałem jeszcze o dawne lata. Miał on być leśnikiem, skończył PSL w Porażynie na WLKP(ja mieszkam na Mazowszu). Wówczas(połowa lat. 70tych)u nas był obraz nędzy i rozpaczy, ale na WLKP już się rozwijali ładnie. Tata zobaczył tam jak się gospodaruje i tylko przez to został na gosp. W ciągu 4 lat doszedł do 12 macior i 18 krów, co było niewyobrażalne wręcz jak na tamte czasy w naszych stronach. Poza tym grał po weselach w zespole, więc kasy miał od groma i ciut ciut. Tylko co z tego!!W 77 gdy remontował oborę to dostał stal tylko dzięki temu że zastał kierownika sklepu w niezręcznej sytuacji z pewną panią i to potrafił wykorzystać. Zalał fundamenty pod nowy dom tuż przed stanem wojennym, na jesieni, w grudniu ogłoszona stan wojenny i cegły i cement zamowione na budowę gdzieś przepadły. A wszystko było opłacone i musiał kupować 2. raz. Pieniądze były że w ciągu roku dom mógł być zamieszkały, ale przez 'dostępność' materiałów był budowany 6 lat....

@Ferdek wspomniałeś o melioracji, u mnie klną wszyscy po kolei na meliorację, nagadali głupot i zmeliorowali. Tylko kilka osob było przeciwko melioracji, a jedynie za rowami otwartymi. Teraz nie sposób zebrać 3 pokosów na łąkach bo za sucho jest... Trochę bez głowy to było robione...

Opublikowano

Niestety nazywano to melioracją a to są w większości instalacje odwadniające z melioracją nie mające nic wspólnego (instalacja odwadniająco-nawadniająca)

Tak było jak piszesz kolego(też wiem z opowiadań rodziców i dziadków) zaraz po wojnie pradziadka zamykali co chwile do pierdla bo nie chciał za darmo ruskim oddawać tzw. PLANÓW a na rowek ro sie 5 lat pracowało...

Później było więcej pieniędzy(głupie ceny) ale nie było co za nie nabyć...

Socjalizm to piękny ustrój... w założeniach... niestety nie do zrealizowania w praktyce... i dlatego musiał upaść(i dobrze).

Opublikowano

Eh Komu było dobrze temu było. I było Nie znam takiego orlnika co by narzekał fakt czekało się na traktor ale na wszystko polskie sie czekało! Co szło do ruskich to było chwila moment. po paru dniach traktor był na podwórku. Ojciec odłożył kasy na 20 ha ziemi chciał rozwijać jak nasz pgr upadał chciał kupić za moim domem pole od nich ale jakis gosć miał wiecej znajomości i ni z tąd ni zowąd kupił gość. A ziemia była w kulturze wapna nawalili z 2 lata wstecz :) Dziś 20 ha ziemi kupić? z 17 ha mieć na to kase? Kredyt to chyba do końca zycia spłacać...

Opublikowano

Mój tata opowiadał że za 30 świń miało sie c-330 a teraz za 30 świń pługu nawet nie będziesz miał lepszego.

Tylko żeby dostać ciagnik trzeba mieć przydział a żeby miec przydział to trzeba bylo sprzedawać świnie bydło zboże do centrali jak brakowało zboża do się kupowały na rynku drożej i się sprzedawało w centrali.

2 razy składaliśmy przydział i dopiero za drugim razem dali nam przydział na c-330 ale nie było 30 to było do wyboru c-360 lub t-25 to my wybraliśmy 60 wtedy mieliśmy największy ciągnik we wsi :lol:

Ja w tych czasach nie żyłem jak wiek szos z was to nie wiem jak było ale dla rolnictwa było dobrze mojm zdaniem pozdro.

Opublikowano

Z tego co słyszałem z opowiadań taty to na nowy ciagnik (330, 360) trzeba było odstawić 10-12 byków :) (a dzisiaj ile by trzeba bylo, zeby kupic nowy ciagnik?)Ogólnie kasa byla tylko nie było towaru :lol:

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v