Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano (edytowane)

 Stosowaliście kiedyś je?  ja je mam i nic takiego sie nie zdarza, a co do zapychania to życzę powodzenia z tarczowym już ze średnią ilością słomy na polu i na wilgotnej glebie :P

Wszystko ma zalety i wady, gdyby tarczowy sie nie zapychał to był by rewelą  i na polach bez kamieni, a te nożowe szału nie robią zwłaszcza jak chce sie zaorać pole po kukurydzy w którym dziki rządziły, one dobrze rozrywają części podziemne roślin, na powierzchni nic nie dają, szału nie ma.

Edytowane przez Pigmei
Opublikowano

Oczywiście, że talerzowy jest mniej podatny na zapychanie, ma dłuższa żywotność i jest zdecydowanie lepszy wyborem. Kroje nożowe to alternatywne rozwiązanie, zdecydowanie tańsze, prostsze  i lżejsze ale na pewno nie lepsze. 

Krój talerzowy prawidłowo ustawiony nie zapcha się w żadnych warunkach, chyba że jakiś mały wynalazek. 

Opublikowano (edytowane)

Nieprawda. Nie ma opcji by mokre się nie przyklejało, niezależnie czy krawędź tnąca nacinana czy równa,    bok jest przetłaczany czy nie, resztki pożniwne są wciągane między tarczę a ramię i stoi.  Problemu nie ma jak słoma jest zbierana, ale po co wówczas  montować krój. Ogólnie  ta wada jest powodem ich demontowania, większy pozytek w pługu daje duży prześwit pod ramą niż te kroje, no chyba ze ktoś łąki orze na raz  to inna sprawa

Edytowane przez Pigmei
Opublikowano (edytowane)

Może w Twoim świecie jest nieprawdą, fakty są takie, że nie ma nic lepszego niż talerzowy. Mam krój na każdy korpus i nigdy jeszcze nie zakleił się żeby staną, a ziemie głównie ciężkie gliniaste, słomy też nie zbieram. 

Edytowane przez akmaly
Opublikowano (edytowane)

Kroje tarczowe na jedną parę korpusów w zagranicznym pługu to koszt około 4000 zł netto i to już po rabatach, może być drożej jak ktoś chce zabezpieczenie kroju, które nie będzie śrubą ścinaną. Podobnie też droższe są kroje zębate. Dla pługa 4 skibowego kroje mogą stanowić śmiało 25% ceny nowego pługa, gdyby brać je na każdy korpus. To już imo przesada. Krój nożowy to koszt 40-50 zł do 100 zł sztuka (x liczba korpusów), nawet jak ktoś się pomyli przy zamówieniu to wiele nie straci. Jak się sprawdzą to super, jak nie to można ich bez płaczu zdemontować i nie mieć wyrzutów sumienia, że w krzaki wyrzuciłem wartość używanego małego samochodu.

Edytowane przez Kos_pl
Opublikowano (edytowane)
5 godzin temu, akmaly napisał:

Może w Twoim świecie jest nieprawdą, fakty są takie, że nie ma nic lepszego niż talerzowy. Mam krój na każdy korpus i nigdy jeszcze nie zakleił się żeby staną, a ziemie głównie ciężkie gliniaste, słomy też nie zbieram. 

 Zabardzo nie interesuje mnie w jakim świecie ty żyjesz, ,  u mnie wilgotna pocięta słoma klei się do krojów ,a na glebach podchodzących pod torfowe niemożliwością jest orka  ścierniska z nimi, a ze u ciebie są super to używaj ich dalej,.

Nie u wszystkich to sie sprawdza i weź w końcu przyjmij to do wiadomości.

No chyba że Kverneland produkuje  sam badziew a nie kroje :ph34r:

W lemkenie mam nożowe i nic złego o nich powiedzieć nie mogę, no może tylko to że nie są w stanie pociąć tego ci ponad ziemią, ale taki ich urok, ale zapchać się to nie zapchają, nie ma takiej opcji,

 

 

krój 1.JPG

krój 2.JPG

Edytowane przez Pigmei
Opublikowano

Możliwe, że na ziemiach torfowych będzie taki problem, tego nie wiem. Co do sensu kroi na każdym korpusie to napiszę tak - jeśli przedłużki to tylko z krojami, jeżeli scinacze to bez sensu. Przedłużki potrafią zapychać korpus, przy krojach jest to niemal niemożliwe w każdych warunkach. Piszę to ze swojego doświadczenia, bo tego jestem pewien, każdy ma swoje i może mieć swoje zdanie, nie ma idealnych rozwiązań dla wszystkich, są lepsze i bardziej uniwersalne sprawdzające się w szerokim zakresie, tak jak np kroje tarczowe.

Opublikowano

Kroje do przedpłużków? Po kiego grzyba? Orzę z przedpłużkami po qq na ziarno bezpośrednio po kombajnie i się nie zapycha. A te kroje nożowe powyżej to raczej ochrona piersi lub odkładnicy pługa przed szybkim wycieraniem krawędzi.

Opublikowano

 W moich okolicach normalnie orzą  całkiem bez kroi, kto ma ścinacze może sobie pozwolić na pocięcie jakąś talerzówką ale pod przedpłużki  uprawka niewskazana bo się będą się zapychać od luźnego materiału i orzą  tak jak tu, bez cudów i z normalną prędkością
https://youtu.be/IFIkC0mr87cą

 

Opublikowano

Bardzo ładnie orzą ale i wilgoć ładna była:)

"ale pod przedpłużki  uprawka niewskazana bo się będą się zapychać od luźnego materiału" - właśnie po to są kroje na każdy przedpłużek i zapychać nie będzie.

 

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Jak celem kroju ma być ochrona przedpłużka  to widać w jakim zakresie orek  jest wskazany,

Teraz zasadnicze pytanie do @Dragon36 W jakim celu chcesz montować kroje w swoim pługu, bo my tu o wszystkich opcjach na raz  piszemy, ale nie wiemy co ty chcesz nim kroić

Edytowane przez Pigmei
Opublikowano

Ja tam mam kroje na każdy korpus, są i przedpłużki i wiecie jak fajnie idzie

Krój odkroi, przedpłużek odrzuci, pierś nie musi rwać tylko gotowe odwala.

Kiedyś w miałem w ug 3 tylko na 2 i 3 korpusie krój to na pierwszym dużo szybciej czoło pierśi się wycierało.

Opublikowano

Mam pług 2 skibowy obrotowy Niemeyer niestety bez kroi. Oryginały to jakieś kilkaset złotych. Nawet zwykły krój tarczowy do pługa zagonowego to w firmie Awemak 300 zł plus mocowania. Dlatego pomysł z zamontowaniem kroi nożowych bo to cena ok 60 zł za sztukę. Tylko nie wiem jak by się one u mnie sprawował. Ziemia raczej ciężka w uprawie 4,5,6 klasa redzina glina ogólnie mozaika.

Opublikowano

Jak już tu trafiłem to się podzielę swoimi spostrzeżeniami:

Kroje nie tylko tną masę na powierzchni np. poplon i tu jestem zdania, że o ile się sam nie zapcha to odcięta porcja, korpusu już na pewno nie powinna zapchać.
Ale poza tym tną też samą ziemię, dzięki czemu bruzda jest czystsza, bo boki się nie obrywają.
Dlatego właśnie mają sens nawet będąc tylko na ostatnim korpusie. Tarczowe jak wiadomo cena kosmos, więc chyba tylko szczęściem przy zakupie używki można się nimi cieszyć na każdym korpusie.

Ja do Kvernelanda kupiłem nożowe pod lemiesz właśnie na ostatni korpus bo mi się bruzda nie podobała. Założyłem na próbę najpierw 1 i było widać różnicę.
Co do wad to największą jest podniesienie dłuta w górę, przez co szybciej jest do wymiany mimo nie zużycia do końca. Dlatego odciąłem część z otworami i przyspawałem do lemiesza. Taki do płozy by tego problemu nie miał, ale jest droższy i znowu mocno wystaje poza tą płozę i może zbędne opory robi? Co do ochrony piersi to faktycznie widać mniejsze zużycie, ale pierś jest może 2x droższa więc tylko dla tego nie ma sensu zakładać. A zużycie kroju jeszcze do końca nie wiem, ale patrząc ile ubyło to na pewno wytrzymuje kilka wymian/obróceń dłut, ale mniej niż lemiesz.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Przemek15
      Czy może mi ktoś wyjaśnić parę rzeczy z tym związanych, bo miałem przyjemność orać, ale nie miałem przyjemności ustawiać pługa. Coś nie coś o tym wiem, ale różne źródła różnie podają o różnych regulacjach. Do czego właściwie służy i czym jest regulacja szerokości pierwszej skiby? W Agromechanice napisali, że dostosowuje się ją do rozstawu tylnych kół ciągnika. W RPT piszą, że: "...regulacji pirwszej skiby dokonujemy w drugim przejeździe. Pierwszy korpus powinien nieco nadkładać, aby wyrównać powierzchnię z poprzednim przejazdem". Piszą też, że ma to związek ze ściaganiem pługa, albo, że ma to wpływ na równomierną szerokość pozostałych skib. W starszych pługach zagonowych ramowych zawieszanych mamy w stojaku oś wykorbioną, która podobno służy do regulacji właśnie pierwszej skiby a zarazem punktu pociągowego (w obracalnych jednobelkowych te ustawienia dokonuje się razem lub oddzielnie śrubą rzymską albo siłownikiem). Ale przecież za pomocą tej os wykorbionej za pomocą korbki nie zmieniamy w rzeczywistości szerokości tylko pierszej skiby, ale wszystkich jednocześnie zmieniając przy tym jakby kąt natarcia lemiszy. I inne źródłą podają, że zmiana tej szerokości powinna być następstwem zmiany głebokości orki tak, aby był zachowany jednakowy stosunek szer. do gł. korpusu. Im głebiej tym szerzej i na odwrót. Na zimę znowu lepiej zostawić glebę w ostrej skibie (wysztorcowaną), czyli głęboko i wąsko. Zupełnie innym zagadnieniem jest regulacja szerokości roboczej pługa, która w starszych pługach nie występuje. Może być mech. skokowa albo hydrauliczna płynna i co ciekawe zmiana tej szerokości nie zmienia kąta natarcia lemiesza. Bodajże chodzi o zasadę czworoboku przegubowego. Jeszcze innym zagadnieniem jest zmiana szerokości orki poprzez odejmowanie i dokładanie korpusów. Belka w takim przypadku musi mieć budowę kołnierzową, czy jak kto woli teleskopową, aby po odjęciu od tyłu korpusu nie wystawałą "pusta" belka. W Agromechanice jeszcze bardziej motają, bo piszą, że ustawia się szerokość orki przy pomcy dwóch regulacjI
      -poprzecznej, czyli ustawienia szer. pierszej skiby
      -podłużnej, czyli ustawienia pługa po takim kątem, aby uzyskać nominalną szerokość pługa i optymalny nacisk płozu na ściankę bruzdową
      Po pierwsze jak może być coś takiego jak podłużna reg. szer. orki? A potem piszą, że pożadana jest też możliwość regulacji szerokości orki. To już mamy jakieś trzy regulacje szerokści orki. I jak tu się nie zgubić?
      I jak to jest jest z tą regulacją głębokości w nowszych pługach obracalnych? Bo piszą, że ustawiamy za pomocą kółka kopiującego, a to jakaś bzdura, bo obecnie stosuje się regulację siłową a nie kółko, chyba, że pług przyczepiany, ale te zostawmy, bo jeszcze większy mętlik będzie. Regulacja siłowa czy pozyzycyjna wyklucza kółko kopiujące na pewno, a jak ktoś chce pracować za pomocą regulacji kopiującej (kółka) to musi ustawić podnośnik na dociążąnie (regulację ciśnieniową), czyli podnoszenie pod mocno zmniejszonym ciśnieniem tak aby nie dało rady podnieść pługa od ziemi (wiadomo wtedy tracimy dociążanie tylnej osi masą pługa). Jeszcze inną regulacją jest w nowszych pługach przesuwanie wzdłużne pługa tak, aby wychylić pierwszy koprus poza rozstaw kół ciągnika i wtedy obydwa koła jadą po caliźnia. Co to daje tylko praktycznie? O poziomowaniu nie wspominam, bo jest dla mnie zrozumiałe, ale prosiłbyłbym Was o jakieś uporządkowanie tego, ewentualne poprawienie i wyjaśnienie co kiedy w jakich pługach (z wyjątkiem przyczepianych) i w jaki sposób oraz po co. Chodzi mnie głównie o pługi zawieszane zagonowe (starego typu bez reg. szer. rob.) oraz jednobelkowe obracalne zawieszane.
    • Przez wicek
      Posiadam pług vogel noot LC 2S563A15  ,4 obrotowy na zabezpieczeniach zrywalnych ,wysoki korpus.Podobny do 950-tki.
      Mam pytanie jakim momentem dokręcać śruby zrywalne  oraz te śruby zawiasowe .
      Zdarzyło się zerwanie śruby i aby ustawić korpus na swoje miejsce musiałem użyć tura ,ciężko się przestawiał.
       
    • Przez KOSTEK12
      Witam,zastanawiam się nad zmianą pługa i wypatrzyłem coś takiego jakieś opinie,doświadczenia,jak z kryciem-zapychaniem po kuku na ziarno?
      https://www.olx.pl/d/oferta/plug-3-skibowy-obrotowy-vogel-noot-zabezpieczenia-resorowe-CID757-ID18srfx.html?reason=observed_ad
    • Przez droppoll
      Witam kupiłem ostatnio pług zagonowy jednobelkowy 4+ w bardzo atrakcyjnej cenie. Mam jednak pytanie o firmę tego pługa oraz gdzie mogę znaleźć lemiesze i piersi do tej firmy?


    • Przez PawełMazurkiewicz
      Poszukuję osoby która posiada taki korpus, bądź cały pług.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v