Skocz do zawartości

Dziedziczenie Gospodarstwa


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Staram się po prostu jak najlepiej zabezpieczyć, ludzię są chciwi .Praca latami na dwa etety żeby to rozwinąć a następnie spłacać rodzeństwo po paru latach mija się z celem.

Opublikowano

A czemu ma brać kasę skoro ma być umowa dożywocie? Znaczy ja biorę wszystko a jak Nie to dzielimy.... No bardzo ciekawe 

Opublikowano (edytowane)

Czyli reszta to te chciwe ludzie tak? A co to umowa  musi być z nim? Skoro inni mają przejąć to już splaty mają być? 🤔

Edytowane przez ogarek
Opublikowano

umowa dozywocia tez ciagnie pewne nastepstwa za soba. temat bez sensu bo co autor moze sobie myslec jak i tak osttnie slowo nalezy do wlascicieli tak jak napidal @ogarek. i pytanie jaka to nieruchomosc ile ha. @debrzyna a Twojego podejscia to juz wogole nie rozumie. ze albo autor bierze wszystko a jak inni maja dostac to niech splaca autora

Opublikowano (edytowane)

Wiek emerytalny to jeszcze nie zaćmienie mózgowe aby nakazać komuś wikiwac własne dzieci bo jedno uważa że ma prawo zgarnąć wszystko a jak nie to dzielimy po równo na wszystkich..... Naprawdę widać gołym okiem kto tu jest chciwy... 😋

Niemniej uważam że jeśli tak zadecydują aby gospodarstwo ocalało to jak najbardziej mają do tego prawo... 

Edytowane przez ogarek
Opublikowano

Rodzice zapewne widzą że jeden się garnie do roboty a reszta czeka aby spieniężyć majątek więc bezwarunkowo powinni zapisać jemu. Jeżeli przy gospodarstwie praktycznie całe życie robił jeden to reszta nie ma moralnego prawa żądać od niego spłaty, zresztą ja bym się nie zgodził na coś takiego i nie chodzi tu o chciwość tylko że to bardzo niestabilna branża i jak pogoda nie dopisze, zjedzą szkodniki albo spadną ceny to będziesz dokładał z własnej wypłaty aby im zapłacić.

Opublikowano

a miłość rodzicielska gdzie? są dzieci kochane i niepotrzebne?

Opublikowano
2 godziny temu, pafnucy napisał:

a miłość rodzicielska gdzie? są dzieci kochane i niepotrzebne?

No właśnie gdzie miłość rodzicielska, jeden do roboty a reszta do pachnienia, sprawa jest prosta, robisz - dostaniesz, nie chce ci się - wypad.

Opublikowano
2 godziny temu, mf362 napisał:

Pogonić dziadów albo ostatecznie po jednej działce małej im odpisać

Żeby rodzice jego nie pogonili. Jak on już się martwi jak tu za rok przejąć i rodzeństwo wyruchać. Właściciele żyją i zadecydują a zgoda w rodzinie jest najważniejsza. 

  • Like 1
Opublikowano
12 godzin temu, ogarek napisał:

Tak przewidują i rodzice zapewne są tego świadomi i to ich decyzja... jeśli zechcą aby nie doszło do podziału lub spłat aby gospodarstwo było w całości to zrobią co należy i tyle 

 

Mi żeby ktoś podrygiwał co komu mam zapisać to bym kopa zasadzil i tyle 

Zgadza się, to rodzice świadomie powinni podjąć decyzje co i komu, znają swoje dzieci, znają sytuację materialną, czy jest sens dzielić czy nie, jeżeli zbyt małe gospodarstwo, to taki podział jest tylko gwoździem do trumny tego gospodarstwa, zazwyczaj jest tak że jedno pracuje z nimi, a inne już dawno przy pomocy rodziców się usamodzielniły, ale jak czują kasę to by brały bez końca, a głupek na gospodarstwie niech ich spłaca do końca życia. Jest też tak, że rodzice zapisują jednemu małe gospodarstwo, rodzeństwa kupę,  a ten ma za nich wyposażać resztę ich dzieci i uważają że oni zrobili co do nich należy i po problemie, po problemie to będzie jak sprzedadzą i podzielą wszystkich po równo. Wszelkie podziały nawet średnich gospodarstw, od razu są skazane na upadek.

Opublikowano
6465 napisał:

2 godziny temu, mf362 napisał:

Pogonić dziadów albo ostatecznie po jednej działce małej im odpisać

Żeby rodzice jego nie pogonili. Jak on już się martwi jak tu za rok przejąć i rodzeństwo wyruchać. Właściciele żyją i zadecydują a zgoda w rodzinie jest najważniejsza. 

dokladnie tak jak mowisz na temat przepisywania gospodarstw mozna by bylo ksiazke napisac i to sporo tomow. Znam przypadki ze jeden zapierdalal od mlodych lat na gospodarstwie a jak przyszlo do przepisania to zapisali drugiemu bo ich podszedl w odpowiednim momencie Tak ze zycie pisze rozne scenariusze. Umiesz liczyc licz na siebie

  • Like 2
Opublikowano

Ja kilka lat temu przejąłem nieruchomość od matki. 

Matka przekazała mi nieruchomość na podstawie UMOWY DAROWIZNY. Mama jak i ojciec nie mają umowy dożywocia. Nieruchomość w 5/6 należała do matki (majątek odrębny) a 1/6 do brata matki. Nie można spożądzić umowy dożywocia bez zgody pozostałych współwłaścicieli.

Między matką a trójką mojego rodzeństwa została spisana u notariusza umowa zrzeczenia się wszelkich roszczeń wobec mamy, zarówno za życia jak i po jej śmierci. Dzięki tej umowie, po śmierci matki, moje rodzeństwo nie może rościć sobie prawa do zachowku. To była decyzja mojej mamy.

Także po śmierci matki, moje rodzeństwo nie może żądać żadnej spłaty, za nieruchomość którą otrzymałem.

 

Opublikowano

Nie tak dawno byłem w podobne sytuacji. Wspólnie z rodzicami jesteśmy pokłóceni z dwójką mojego rodzeństwa( typowo nastawienie na $$$,  nigdy się nie interesowani gospodarstwem, nie pomagali itp., bez szacunku do czegokolwiek). Pomogła umowa dożywocia-rodzice mogą normalnie korzystać z domu jak dotychczas, prawo do użytkowania 0,5 ha na jakiś ogródek czy coś. Tamta dwójka? Już druga rozprawa przegrana, łapią się czego tylko mogą. Tonący brzytwy się chwyta. 

  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez kingway
      Witam , u kolegi usługodawca robił usługę można powiedzieć nową maszyną i zawalił w taki jakby to powiedzieć wysoki murek , fundament - wysokość około 1 m  . Który nie był ani zarośnięty no był mega widoczny i no każdy go widział  i to też nie był na pierwszym przejezdzie tylko już parę razy go mijał . No i trochę sobie tam uszkodził . Oczywiście trochę to będzie kosztować naprawa . Kierowca twierdzi , że się zagapił . Mało tego jeszcze prawie skosiłby słup elektryczny ( widoczne obtarcie lakieru na słupie ) . I teraz ten właściciel maszyny niby ma te ubezpieczenie na maszynę , ale nie chce wziąć na swoje ubezpieczenie tego - nie wiem czemu .... I teraz wmawia temu koledze , żeby on winę wziął na siebie , że mu o tym nie powiedział i że to jest jakby jego wina . No ale to  nie był jakiś kamień mały tylko metrowe coś co widoczne jeszcze w dzień . Podejrzane to wszystko , kolega się trochę obawia bo to trochę no sami przyznajcie śmierdzi .... przyznać się do czegoś czego nie zrobiłeś ?  i nie chce mieć problemów tylko dlatego , że ktoś jest nieostrożny i wql ...  Druga sprawa to też mu mówię , że jak to wezmą to chyba z OC gospodarstwa to zniżki zaraz mu pójdą .... Co o tym myślicie ? 
    • Przez ema
      Witam czy opłaca się założyć firmę usługową?? W jakich rodzajach usług najlepiej można zarobić?? Co o tym sądzicie?
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez Bizonekk
      Dzień dobry.
      Jestem posiadaczem przyczepy Autosan D46, w dowodzie mam przeznaczenie jako ciężarowa.  Byłem u Pani w starostwie, która powiedziała mi, aby zmienić przeznaczenie wystarczy opinia rzeczoznawcy oraz przegląd techniczny. Mile widziane również jest faktura,  od firmy która dokonała zmian konstrukcyjnych w przyczepie ( chociaż nie jest to konieczne ) Załatwiłem opinie rzeczoznawcy oraz fakturę o zmianach konstrukcyjnych, ale niestety obijam się o przegląd techniczny bo  diagnosta twierdzi, że nie można tego już tak zrobić. Gdy byłem ponownie w urzędzie, u tej Pani, powiedziała mi to samo co za pierwszym razem, i że diagnosta jest w błędzie.  I podobno można tak cały czas robić. Więc mam pytanie czy ktoś ostatnio może załatwiał taką sprawę? Bo nie ukrywam, że trochę już zgłupiałem i nie wiem kogo mam słuchać.  Może jest tutaj jakiś diagnosta który podpowie jak to w końcu jest ? 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v