Skocz do zawartości

Noże w sieczkarni do słomy -Ostrzenie czy wymiana ?


Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Ten rok będzie pierwszym, gdy używać będę sieczkarni w kombajnie.

I mam pytanie: jak postępujecie z nożykami do sieczkarni, ostrzycie je, czy zdaje to egzamin, czy lepiej se darować i kupić nowe (spore koszty)?

  • AgroTeam
Opublikowano

Ja nożyki staram sie co drugi dzień obrócić no i co 4-5 dni ostrzyć. Prz moich 22ha to na jakieś 2 lata starcza a później wymiana. Ważne jest też aby przeciwostrze bylo naostrzone, bo jak nie to nawet nowe nożyki nie bedą cieły jak trzeba (sam sie o tym przekonałem)

Opublikowano

slyszałem ze nie powinno sie ich ostrzyc bo mozna stracic wywazenie wału i łozyska sie posypia...ale dwa razy w sezonie lekko kątówka troszke je lizne i jak do tej pory nic sie nie dzieje

Opublikowano

mój sąsiad tak ciął że mu sie noże w sieczkarni połamały

Opublikowano

u mnie chodzi sieczkarnia juz z 5 (albo wiecej) lat i nic nie bylo robione. tylko patrze czasem ile nozy juz sie zakleszczylo :o

tnie dobrze, tylko jak sie trafi troche mokrego, to troche "siada", ale tak, to jest ok.

Opublikowano

Zgadza się z ostrzeniem noży trzeba uważać żeby ich nie rozhartować tzn trzeba ostrzyć je delikatnie żeby się nie przegrzały. Ja myślę, że jak ktoś kosi 30-50ha w sezonie z szarpaczem to tylko przed żniwami nieco je poostrzyć a póżniej tylko pilnować, żeby nie było noży ułamanych czy mocno wyszczerbionych bo na pewno nie będzie to dobrze wpływało na łożyska.

Opublikowano
Ja o nożykach w sieczkarni nic nie wiem chodzi jak chodzi nic nie ruszam i dobrze tnie :o

Ja dokładnie tak samo :P jak przestanie ciąć będe sie martwił, narazie jest lux. Poza tym tak jak tu piszą z ostrzeniem można przedobrzyć :P

Gość JarekWLKP
Opublikowano

Przez 7 sezonów w sieczkarni CLAAS do Fortschritta nic nie było robione i wszystko elegancko.

Opublikowano

Nieco odbiegnę od głównego wątku ale nie tak w końcu mocno.

W moim przypadku nadwyżka to 95% i wcale tak do końca nie chce mi się słomy sprzedawać bo miałem takie przypadki, że ktoś tam miał słomę wziąść ale był zajęty potem popadało słoma zmokła i niezbyt się już nadawała i ten ktoś nagle się rozmyślił a ja miałem kłopot bo mogłem od razu ją pociąć a w takim przypadku co... orkan i " w kosmos" ją.

Opublikowano

Ja też nie potrzebuje dużo słomy i miałem dokładnie takie same przypadki, że ktoś chciał a potem sie rozmyślił. Także teraz nie szukam nawet kupców tylko tnę.

Opublikowano

moj sasiad kupil 2 lata temu sieczkarnie do rekorda i tnie mu super nic nie widac ze scieta sloma a wczoraj widzialem jak kolega jezdzil po zarobku z sieczkarnia (a kupil ja w tym roku) to ta sloma byla tylko rozrzucona popolu. dlaczego jest taka wielka roznica ja myslalem ze wszystkie sieczkarnie sa takie same

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Noży do sieczkarni nie powinno się ostrzyć zwykłym boschem a ma szlifierce magnetycznej która jednakowo i równomiernie naostrzy tak aby każdy nożyk zachował jednakową masę i kształt. Ja jednak jestem za wymianą na nowe ewentualne odwrócenie na drugą stronę jeśli są dwustronne. W JD po wymłóceniu i pocięciu 150 ha nożykami można obrać bez problemu pomidora i nie widać większego ich zużycia.

Opublikowano

*marek* a moze bys zastanowił się najpierw nad tym co piszesz nim dodasz odpowiedz co:D chyba sobie na kolacje pomidora obierałęś nozykiem od sieczkarni co? :P aha i ku ścisłości...moglbys pisać prawde na forum a nie wypisujesz ze masz nie wiadomo jakie maszyny i 65 ha pola...a tym czasem Twoja ziemia to chyba jest jedynie w doniczce w mieszkaniu w Toruniu:D no jak juz wypisujesz ze masz jd 1450 CWS to racz zaznaczyć ze zarowno on jak i Valtra sa Twojego wojka B) aha i zastanawia mnie gdzie Ty wymłociłes tym kombjanem 150 ha w tym roku jak Ty nawet nim nie kierowałeś B) to taka mała rada na przysżłość...:P

Opublikowano

Koledzy,według mnie to jest tak;można podostrzyć noże,ważąc je na wadze aptecznej.To zdaje egzamin.Nie wiem jak w waszych kombajnach,ale w moim JD2266Extra mogę regulować noże stałe-zbliżać je lub oddalać do noży ruchomych.W rzepaku ostrość noży i regulacja stałych jest bardzo ważna.Ile ja się namordowałem w rzepaku jak zapychało mi się na wytrząsaczach.A to była wina tępych noży.

Opublikowano

Sieczkarnie się używa jak każdy normalny sprzęt jak jest orginal, bo jak jest dorabiana to moa być niezłe problemy. Kolega taty dorabial w swoim Forszaju E 514 sieczkarnie i jak kosił to mu odpadła razem z tzw. d*pą :D

Opublikowano

No to jakos źle dorobił.Ja do swojego NH 1520 zakładałem sieczkarnie od modelu 1550 i musiałem ja zwęzić o szerokosc jednego wytrzasacza.Zawiozłem wał do tokarza i zrobił jak sie nalezy.Reszte sam we własnym zakresie przy pomocy brata i kolegi zrobilismy.Sieczkarnia tnie az miło tylko w tym roku musze łozyska wymienic przed sezonem.Nozyki tez będą nowe bo stare juz ostrzone 4 razy były i na nowych łozyskach nie chce ryzykowac.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      Witam chciałbym ostrzec wszystkich przed sprzedającym z okolic Wandowa woj. wielkopolskie, który specjalizuje się w sprzedaży kombajnów marki claas dominator, maszyny są wyszykowane tylko powierzchownie często gęsto ściągane w beznadziejnym stanie, niestety ja złapałem się na jego haczyk. Zakupiłem u szanownego pana kombajn marki claas, który był w stanie wręcz idealnym, z racji szybkiego ukończenia żniw zdecydowałem się na szybki zakup i to był mój błąd, według zapewnień sprzedającego maszyna gotowa do pracy, w rzeczywistości po zakupie rozleciała się w drobny mak sieczkarnia, po przeanalizowaniu przez autoryzowany serwis Claasa okazało się, że wał był złożony z dwóch elementów, w obudowach były łożyska zużyte, po głębszej analizie okazało się, że brakuje w znacznej części czujników a dużo elementów dorobione były na wzór. Przestrzegam wszystkich forumowiczów przed szybkim i pochopnym kupowaniem maszyn rolniczych, naprawdę warto wydać te 200-500zł na serwisanta, która przejrzy sprzęt prze zakupem. Próbowałem sprawę załatwić osobiście ale sprzedający śmiał się ironicznie i powtarzał cytuje NIE JEST PAN PIERWSZYM I OSTATNIM.... skorzystałem z pomocy adwokata i dzięki jego pismom i groźbą skierowania sprawy do sądu udało mi się wymienić wadliwy element jakim była sieczkarnia, cały proces trwał od lipca 2013 do stycznia 2014. Także szanowni forumowicze uważajcie i sprawdzajcie bo dużo jest nieuczciwych handlarzy, którzy tylko czekają.Sprawa zakończyła się mam nadzieję pozytywnie chociaż ostateczna próba maszyny odbędzie się w te żniwa i to zadecyduje czy zostanie w moim gospodarstwie.
    • Przez siwy10071
      Witam. Mam problem z licznikiem prędkości. Mianowicie świeci się napis CAL. I migają cztery 0. Nie pokazuje prędkości. Myslałem że czujnik padł. Po zmianie na nowy dalej to samo. Sygnał z czujnika do licznika dochodzi. Nie ma przerwy w instalacji. Może trzeba zrobić jakiś kalibrację. Tylko nie mam pojęcia jak

    • Przez Mlody_rolnik2107
      Witam,
      od niedawna interesuję się kwestią Krajowych Ośrodków Wsparcia Rolnictwa. Chciałbym poznać Wasze zdanie w tym zakresie, dlatego przygotowałem ankietę. Byłbym bardzo wdzięczny za jej uzupełnienie.

      Link: https://kowrklienci.webankieta.pl/

      A tymczasem, jeżeli macie jakieś przemyślenia w tym temacie, napiszcie proszę co myślicie o KOWR?
    • Przez Julia1999
      SZUKAM MAGIKA OD JD
      CHODZI O INSTALACJE ELEKTRYCZNA 
      MIĄCZYN, okolice Zamościa 
    • Przez salas89
      witam drodzy koledzy i koleżanki forum przeglądam od dość dawna ale dzis jest to dopiero moje pierwsze zapytanie .
      Mam do was pytanie w sprawie naprawy badz wymiany wału . Sprawa wyglada tak , parę lat temu padł silnik w naszym leciwym classie europa , wiec postanowilismy zrobic mu regeneracje , zostało zrobione :
      -nowe tuleje silnika z anglii
      -nowe tłoki i pierscieni również sciągnięte z Anglii
      -nowe zawory i regeneracja głowicy 
      -szlif wału niestety juz 3 i nowe panewki
      -regeneracja korbowodów
      niestety kombajn popracował moze 2 do 3 godzin i obróciła sie panewka na jednym tłoku . Szkoda mi go troche bo jestem sentymentalnym człowiekiem i sporo pieniazków zostało władowane w silnik  ale szukam alternatywnego rozwiazania , szukac inny wał czy moze dac ten do napawania tego jednego czopu ?
      Co sadzicie która opcja lepsze i jak wyglada cenowo taka naprawa napawania ??
       
      z góry dziekuje za pomoc i pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v