Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam. Mam takie pytanie czy wodę w oborze można rozprowadzić do poidełek plastikowymi rurkami takimi co się ich używa do centralnego ogrzewania. Czy takie rurki są wytrzymałe i czy ich bydło nie uszkodzi?

Opublikowano

Ja na początku miałem zrobionych tak 7 poideł z tego po 3 latach zostało mi dwa poidła do których prowadzą plastikowe rurki a resztę musiałem wymienić na metalowe bo plastik nie wytrzymał, u mnie pękały na złączeniach między kolankiem a rurką i teraz jak robiłem dalej wodę to już tylko metalowe rurki.

Opublikowano

Myślę że można tak to zrobić tzw. kitekiem. tylko trzeba dać gęściej uchwyty mocujące rurki.

 

 

Coś ty bydło to te rurki rozniesie ja jak mam z rury ocynkowanej i dobrze zamocowane to tez jeszcze im się zdarzy ze jak uderzą w rurkę rogiem to kształtka się uszkodzi i woda leci a na plastikach to co ty urwą tą rurkę jak tylko pukną rogiem przecież to plastik i cienka warstwa aluminium to zaraz trzaśnie.

Na głupi rozum wiadomo ze stalówka jest o wiele bardziej wytrzymalsza.

Chyba ze bydło w żaden sposób nie będzie miało dostępu do rurki to nie uszkodzi. A chcesz porównanie ja robiłem wodę dla bydła ale na plastikach tych grubych niebieskich co się w ziemi puszcza i później i tak przerabiałem bo rury pękały. Dorabiałem mu od poidła w gore ze stalówki a tylko na suficie z plastiku. No widzisz to jak te niebieskie pękały to te tez dodam ze bydło chodziło tam luzem głownie byki. Bo na łańcuchach to jeszcze gorzej bo więcej się bodą przy poidle i nawet z poidłem chyba ze to same krowy to może jeszcze bo byki to napewno nie.

Opublikowano

Matios a kto normalny puszcza wodę w rurkach plastikowych w takim miejscu aby bydło miało dostęp do nich? Piszesz ze na "głupi rozum wiadomo ze stalówka jest o wiele bardziej wytrzymalsza " może i tak ale "na głupi" rozum nikt normalny nie puszcza plastikowych rurek w miejscu dostępnym dla bydła. Ruszanie głową nie boli !

Do tematu to myślę ze jeżeli będą w odpowiednich miejscach te rurki to będzie ok :)

Opublikowano

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Sobciak
      Witam jak zamontować bramkę przejazdową, mam rury i złącza jak je zamontować 
       
    • Przez KTJW
      Witam, chciałbym wybudować oborę na krowy mleczne i pojawił się temat hali łukowej/namiotowej. Ale pojawiło się kilka niejasności. Jak wygląda sprawa skraplania w takiej hali, zdaję sobie sprawę że będzie się skraplać ale czy będzie kapać czy może spływać po plandece? Czy to będzie bardzo negatywnie wpływać na krowy? Czy w lato nie zrobi się tam sauna, jak jedna ściana i szczyty będą otwarte? Może ktoś użytkuje taką hale i chciałby się podzielić odczuciami.
    • Przez bartekb6
      Witam. Chcę założyć dojarek przewodowa na 30 sztuk. Dojarka oczywiście używana rury nowe. Cztery aparaty udojowe. Co doradzicie bo każda firma zajmująca się montażem ma odmienne zdanie jeśli chodzi o rury tzn czy zakładać rury mleczne 40 czy 52.mm? Oraz rury podciśnienia maja być 5/4 czy 1.5 (półtora cala)? Będę wdzięczny za wszystkie podpowiedz
    • Przez LUKASZ1455XL
      Witam mam 30 hektarów młodego lasu 6-7 letni i muszę go przeciąć i chcę kupić rębak i nie wiem czy mi będzie i się opłacało czy lepiej te gałęzie zostawić. Albo gdzieś to indziej sprzedać czy to się opłaca. Pozdrawiam
    • Przez Matti
      Planuje wykończeni obory uwięziowej w następujący sposób: krowy na matach legowiskowych bez słomy, a podłoga za stanowiskiem rusztowa. Jak oceniacie ten pomysł? Czy krowy będą się na nich dobrze czuły? Może też z was wie, czy takie rozwiązanie spełnia wymogi weterynaryjne dotyczące dobrostanu zwierząt?
      Czy na samych matach krowy nie będą miały otarć i odparzeń? Dla mnie takie rozwiązanie jest bardzo korzystne ze względu na niedobory słomy po zwiększeniu zasiewów roślinami pastewnymi, a w okolicy są 2 typy rolników: zajmujący się produkcja roślinną i zwierzęcą i oni sami potrzebują słomę, albo uprawiający dopłaty, u których jest słomy jest 1 bela/ha - szkoda paliwa. Wydaje mi się też, że tańszy sposób utrzymania brak nakładów na zbiór słomy i ścielenie, a także mam już sprzęt do usuwania gnojowicy. Jak widać teoria wygląda dobrze, a może ktoś wie jak będzie wyglądać praktyka?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v