Skocz do zawartości

krus a rejestracja w urzedzie pracy?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

witam. Ma pytanie mąż mój płaci składki w krusie jako domownik u siostry. Czy moze by jednocześnie zarejestrowany jako bezrobotny w urzędzie pracy? Jeśli tak lub nie to prosiła bym o przesłanie mi jakiegokolwiek przepisu lub paragrafu na to gdyz potrzebne jest to nam do gopsu. Będę wdzięczna za odpowiedz

Edytowane przez andrzej2110
Caps Lock
Opublikowano (edytowane)

reguluje to ustawa o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy

art. 2 lit. d w/w ustawy

berobotnym może być jeżeli: nie ma pow. 2ha przeliczeniowe lub nie podlega ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym z tytułu stałej pracy jako współmałżonek lub domownik w takim gospodarstwie.

Edytowane przez andrzej2110
Cytowanie poprzedniego posta
Opublikowano

chodzi o to hubertuss ze mąż moj chce sie zarejstrowac zeby moc szukac pracy i nie moze i dlatego własnie potrzebne mi sa te paragrafy zeby jakos im udowodnic ze mozna byc zarejstrowanym!!!

Opublikowano

ja to wszystko rozumiem ,ale jak ide po zasilek na dziecko do gopsu to kaza sie mezowi zarejstrowac natomiast w Up mowia ze nie mozma i głupią ze mnie robią bo chodze zurzedu do urzedu i nic z tego nie rozumiem . czyli mam przedstwic w gopsie to co napisal mi uzytkownik wyzej nie wiem czy dobrze pamietam ale ta adnotacja jest wlasnie przy karcie restacyjnej bezrobotnego, moge to pokazac własnie w gopsie???

Opublikowano

Niedaleko mnie niestety ten przepis jest stosowany nagminnie.

 

Rodzice (często lenie, patologia=pijactwo, lub kombinatorzy) najpierw płodzą dzieci bo na gumkę ich nie stać lub się nie chce a później rozpisują 10-15ha gospodarstwa tak aby było max po 2 przeliczeniowe (mają słabsze ziemie) na siebie i 3-4 dzieci (o dopłaty i tak pisze ojciec czy matka) i tak dostają z GOPSu kasę i co 2-3 latka kolejne autko.

Ja pracuję poza rolnictwem i w rolnictwie i jakoś nie mam czasu ani wypić ....

a ich wiecznie stać (GOPS+gospodarstwo), wiecznie mają czas (no bo obrobić 10-15ha ornego to nie jest długo).

 

Takie życie.

 

Dlatego jakbyśmy wszyscy rolnicy byli na podatku dochodowym to takiego problemu by nie było - zarabiasz poniżej iluś złotych i dostajesz kasę z GOPSu, skończyłoby się też kombinatorstwo takich pseudorolników i mielibyśmy jak na zachodzie kilka procent społeczeństwa pracującego w rolnictwie a nie tak jak jest u nas - setki gospodarstw które są bo są.

Opublikowano

Nie wiem czy zrozumiałaś to co napisał ale z tego wynika że twój mąż nie może byc bezrobotnym ponieważ podlega stałemu ubezpieczeniu jako domownik w gospodarstwie powyżej 2 h przeliczeniowych. Jest na krus.

Mam nadzieje że jednak będą przyśpieszone wybory na wiosne bo przed nie ma szans i ktoś wkońcu weźmie się za reforme krus i kilka innych.

Opublikowano

Niedaleko mnie niestety ten przepis jest stosowany nagminnie.

 

Rodzice (często lenie, patologia=pijactwo, lub kombinatorzy) najpierw płodzą dzieci bo na gumkę ich nie stać lub się nie chce a później rozpisują 10-15ha gospodarstwa tak aby było max po 2 przeliczeniowe (mają słabsze ziemie) na siebie i 3-4 dzieci (o dopłaty i tak pisze ojciec czy matka) i tak dostają z GOPSu kasę i co 2-3 latka kolejne autko.

Ja pracuję poza rolnictwem i w rolnictwie i jakoś nie mam czasu ani wypić ....

a ich wiecznie stać (GOPS+gospodarstwo), wiecznie mają czas (no bo obrobić 10-15ha ornego to nie jest długo).

 

Takie życie.

 

Dlatego jakbyśmy wszyscy rolnicy byli na podatku dochodowym to takiego problemu by nie było - zarabiasz poniżej iluś złotych i dostajesz kasę z GOPSu, skończyłoby się też kombinatorstwo takich pseudorolników i mielibyśmy jak na zachodzie kilka procent społeczeństwa pracującego w rolnictwie a nie tak jak jest u nas - setki gospodarstw które są bo są.

 

wyobraz sobie staruszku ze z tej gospodarki to ja mam tylko tyle ze maz jest ubezpieczony. nawet złotowki z tego nie mam a zyje z tego ze dostaje 68 zl rodzinnego z gopsu i wlasnie po to sa mi potrzebne te paragrafy bo z gopsu nie chca mi przyznac dlatego ze maz nie chce siesie zarejstowac w urzedzie pracy my wiemy ze nie moze skoro oplaca skladki w krusie ale panie z gopsu chca miec to na papierku albo nie dostane az 68 zl. dla dziecka na mleko

Opublikowano

tak ale mąż ma ubezpieczenie i pewnie będzie miał rentę/emeryturę mimo że tak naprawdę nie jest rolnikiem.

Przez takie właśnie dziwne sytuacje w naszym prawie (osoba nie-rolnik) renty i emerytury w rolnictwie są niskie.

 

W mojej okolicy to te 68zl idzie u ludzi na fajki.

 

Moi rodzice jakoś dali radę i nie łazili po gopsach.

Opublikowano

Nikita_Bennet zejdź już z Olki B)

Linczując jeden przypadek świata nie zbawisz. Praca jest i będzie tylko trzeba szukać, moja sąsiadka niby niezaradna, a znalazła pracę na złomie we wiosce obok i ma 1200zł na rękę. Niech każdy sobie radzi jak potrafi.

Sprawiedliwość jest podobno tylko w słowniku pod literą S i nic nie poradzisz

Opublikowano

Nie dziw się, że ludzie się denerwują. Prawda jest taka, że ludzie muszą pracować na tych co często im się nie chce nic robić. Jedni płacą 800 zł zusu a inni 240 za 3 miechy krusu i robią na czarno lub wcale. Mnie to bardzo denerwuje.

Opublikowano

tak, każdy kombinuje.

 

Pozwólmy wszystkim korzystać z KRUSu i wtedy to on padnie i d*pa z emerytur.

A wszyscy ZUSowcy będą marudzić że do KRUSu tyle się dokłada. Dokładać się dokłada bo tyle przewałek jest.

 

A co do problemu z pierwszego posta - pojechać do bardziej poinformowanego GOPSu.

 

PS: sprawiedliwość ze sprawiedliwość społeczną ma tyle wspólnego co krzesło z krzesłem elektrycznym :huh:

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez kingway
      Witam , u kolegi usługodawca robił usługę można powiedzieć nową maszyną i zawalił w taki jakby to powiedzieć wysoki murek , fundament - wysokość około 1 m  . Który nie był ani zarośnięty no był mega widoczny i no każdy go widział  i to też nie był na pierwszym przejezdzie tylko już parę razy go mijał . No i trochę sobie tam uszkodził . Oczywiście trochę to będzie kosztować naprawa . Kierowca twierdzi , że się zagapił . Mało tego jeszcze prawie skosiłby słup elektryczny ( widoczne obtarcie lakieru na słupie ) . I teraz ten właściciel maszyny niby ma te ubezpieczenie na maszynę , ale nie chce wziąć na swoje ubezpieczenie tego - nie wiem czemu .... I teraz wmawia temu koledze , żeby on winę wziął na siebie , że mu o tym nie powiedział i że to jest jakby jego wina . No ale to  nie był jakiś kamień mały tylko metrowe coś co widoczne jeszcze w dzień . Podejrzane to wszystko , kolega się trochę obawia bo to trochę no sami przyznajcie śmierdzi .... przyznać się do czegoś czego nie zrobiłeś ?  i nie chce mieć problemów tylko dlatego , że ktoś jest nieostrożny i wql ...  Druga sprawa to też mu mówię , że jak to wezmą to chyba z OC gospodarstwa to zniżki zaraz mu pójdą .... Co o tym myślicie ? 
    • Przez ema
      Witam czy opłaca się założyć firmę usługową?? W jakich rodzajach usług najlepiej można zarobić?? Co o tym sądzicie?
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez Bizonekk
      Dzień dobry.
      Jestem posiadaczem przyczepy Autosan D46, w dowodzie mam przeznaczenie jako ciężarowa.  Byłem u Pani w starostwie, która powiedziała mi, aby zmienić przeznaczenie wystarczy opinia rzeczoznawcy oraz przegląd techniczny. Mile widziane również jest faktura,  od firmy która dokonała zmian konstrukcyjnych w przyczepie ( chociaż nie jest to konieczne ) Załatwiłem opinie rzeczoznawcy oraz fakturę o zmianach konstrukcyjnych, ale niestety obijam się o przegląd techniczny bo  diagnosta twierdzi, że nie można tego już tak zrobić. Gdy byłem ponownie w urzędzie, u tej Pani, powiedziała mi to samo co za pierwszym razem, i że diagnosta jest w błędzie.  I podobno można tak cały czas robić. Więc mam pytanie czy ktoś ostatnio może załatwiał taką sprawę? Bo nie ukrywam, że trochę już zgłupiałem i nie wiem kogo mam słuchać.  Może jest tutaj jakiś diagnosta który podpowie jak to w końcu jest ? 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v