Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ładowacz czołowy - mniej awaryjny, prawdopodobnie nie musisz go kupować bo większość gospodarstw go ma, wady zużywa paliwo, potrzebuje operatora

Zgarniacz - bardziej awaryjny, zużywa energie, sporo kosztuje, w nie których modelach nie wymaga operatora.

Jeśli stawiasz dopiero oborę i chcesz ciąć koszty to wybierz ładowacz, to na pewno obniży koszt budynku. Jeśli masz już oborę i chcesz sobie zmniejszyć pracy wybierz zgarniak.

Opublikowano

To zależy na co patrzeć. Pod względem kosztów to ciągnik z ładowaczem wyjdzie pewnie taniej. Jeśli patrząc na jakość usuwania to zgarniak. Mój znajomy ma delty i wogóle nie ściele. Wszystko jest usuwane do kanału a z tamtąd pompa do szamba. Super rozwiązanie bo nie ma problemu ze słomą i szambami na oborze z których jest dużo oparu a to nie jest dobre dla konstrukcji i dla bydła. Zgarniak jeździ ci powoli cały czas i nie musisz zima drzwi otwierać. Do tego prasa jeszcze uciska na gnojowni. Jak zrobisz raz a dobrze to nie będziesz musiał później przerabiać i dodatkowych kosztów ponosić.

Opublikowano

Od października mamy zgarniacz hydrauliczny gnojowicy. Póki co jesteśmy zadowoleni. Cały czas jest czysto, wszystko jest sterowane przez komputer, a więc programujesz gdzie i kiedy ma jeździć! Bardzo wygodne rozwiązanie. Koszty energii są porównywalne z ciągnikiem z turem. Za 3 zgarniacze, jednostkę sterującą, pompą do mieszania i przelewania gnojowicy daliśmy razem ok 80 tysięcy zł. Dzięki zgarniaczom krowy są czyste, nie ma strasznych zapachów w oborze, a więc raczej na plus. Trzeba tylko pilnować, żeby kanał poprzeczny był w miarę opróżniony. W każdym bądź razie więcej plusów niż minusów, a co najważniejsze, nie tracisz czasu na wypychanie obornika i ścielenie, co jest rzeczą monotonną!

Opublikowano

Ja mam wyciąg linowy i powiem wam że jeżeli jest miejsce na płytę za oborą to lepszy wyciąg a sąsiad zrobił tak że po prawej ma krowy i od nich wyciąg a z drugiej byki i od nich raz na jakiś czas bierze turem na tą płytę od krów tylko przewozi. Nie ma tam miejsca na drugi.

Opublikowano

Ja wypycham Ciągnikiem i nie narzekam. W tej wersji jest duży plus ze za 80 tyś możesz kupić niezły ciągnik a wykorzystasz go w gospodarstwie a nie tylko w oborze a zgarniaki będę służyć tylko w oborze.

Opublikowano

Ale czy ten zgarniak dobrze czyści w zimę, chodzi mi o to czy nic tam gdzie wyjeżdża z obornikiem nie zamarza i daje rade go wypchnąć?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Sobciak
      Witam jak zamontować bramkę przejazdową, mam rury i złącza jak je zamontować 
       
    • Przez KTJW
      Witam, chciałbym wybudować oborę na krowy mleczne i pojawił się temat hali łukowej/namiotowej. Ale pojawiło się kilka niejasności. Jak wygląda sprawa skraplania w takiej hali, zdaję sobie sprawę że będzie się skraplać ale czy będzie kapać czy może spływać po plandece? Czy to będzie bardzo negatywnie wpływać na krowy? Czy w lato nie zrobi się tam sauna, jak jedna ściana i szczyty będą otwarte? Może ktoś użytkuje taką hale i chciałby się podzielić odczuciami.
    • Przez bartekb6
      Witam. Chcę założyć dojarek przewodowa na 30 sztuk. Dojarka oczywiście używana rury nowe. Cztery aparaty udojowe. Co doradzicie bo każda firma zajmująca się montażem ma odmienne zdanie jeśli chodzi o rury tzn czy zakładać rury mleczne 40 czy 52.mm? Oraz rury podciśnienia maja być 5/4 czy 1.5 (półtora cala)? Będę wdzięczny za wszystkie podpowiedz
    • Przez LUKASZ1455XL
      Witam mam 30 hektarów młodego lasu 6-7 letni i muszę go przeciąć i chcę kupić rębak i nie wiem czy mi będzie i się opłacało czy lepiej te gałęzie zostawić. Albo gdzieś to indziej sprzedać czy to się opłaca. Pozdrawiam
    • Przez Matti
      Planuje wykończeni obory uwięziowej w następujący sposób: krowy na matach legowiskowych bez słomy, a podłoga za stanowiskiem rusztowa. Jak oceniacie ten pomysł? Czy krowy będą się na nich dobrze czuły? Może też z was wie, czy takie rozwiązanie spełnia wymogi weterynaryjne dotyczące dobrostanu zwierząt?
      Czy na samych matach krowy nie będą miały otarć i odparzeń? Dla mnie takie rozwiązanie jest bardzo korzystne ze względu na niedobory słomy po zwiększeniu zasiewów roślinami pastewnymi, a w okolicy są 2 typy rolników: zajmujący się produkcja roślinną i zwierzęcą i oni sami potrzebują słomę, albo uprawiający dopłaty, u których jest słomy jest 1 bela/ha - szkoda paliwa. Wydaje mi się też, że tańszy sposób utrzymania brak nakładów na zbiór słomy i ścielenie, a także mam już sprzęt do usuwania gnojowicy. Jak widać teoria wygląda dobrze, a może ktoś wie jak będzie wyglądać praktyka?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v