Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Witam mam jedno pytanie zastanawiałem się nad zrobieniem kiszonki w kostkach a nie w okrągłych ale nie wiem w co je zapakować i czy to wo gule wyjdzie jeśli ktoś miał doczynienia z takim czymś niech pisze pozdrawiam

Opublikowano

Ja tez właśnie tak się zastanawiam,żeby w kostkach robić i wymyśliłem tak..kostkę zebrać,ułożyć bardzo ciasno w kształcie prostopadłościanu przykryć folią tą co okrywa się pryzmy od góry położyć taśmy z gumy albo opony a boki też czymś ciasno owinąć do okoła tylko narazie niewiem jeszcze czym a na koniec beczkowozym wyssać pozostałe powietrze ,które zostało jeszcze w środku a brzegi obsypać ziemią.Co o tym sądzicie dołoby radę tym sposobem?Czeka na wasze opinie czy porady.

Opublikowano (edytowane)

@karol012011 myślę,że to jest jakaś myśl <_< ...całość ułożyć w kupe i przykryć czarną folią.(Przymyślę sobie to i zrobie kilka na próbe)

Ps.Kiedyś jak miałem jakieś 14 lat to robiłem tak dla jaj w workach po nawozach, bo było ich od zaj...nia zchowałem do ciemnego pomieszczenia i kiszonka mi wyszła super.

Edytowane przez Damix
Opublikowano

Ja zawsze kazdemu odradzam worki.Za duzo sie marnuje paszy, nawet jak belka jest dobrze zbita.Po prostu jest za duzo powietrza w tych workach i wychodzi z tego lipa.Ale to jest moje zdanie.Ja wole owijac baloty, przynajmniej nie ma zadnych strat ;) Lecz przy wiekszej ilosci sianokiszonki warto pomyslec o spryzmowaniu zielonki :)

Opublikowano

ja co roku robie ok 800 bel sianokiszonki... wiem ze wpryzmie taniej.. ale nie kazdemu to pasuje... np mi pryzma odpada... bo miałbym tyle roboty,ze chyba przez cały dzien bym z obory nie wychodził... a tak bela rozdaje w 5 min... ;) mam krowy przodem do siebie i wygodniej mi jest rozwinac go niz nosic wozic z pryzmy sianokiszonke...nie mam paszowozu , bo mam za mała obore...ale jesli miałbym paszowóz i obore przejazdowa to na 100% wolałbym pryzme.. bo i tak ciagnik odpalasz codziennie i tak wiec podjechac do 2 pryzm nie robi problemu.. :)

więc to jest kwiestia tego co komu pasuje...

a co do Twoich snopków... to nawet ciekawy posmysł... ale na poczatek proponowałbym to bie zrobic z kilku kostek takie doświadczenie... bo zebrac kilka ha i jak cos sie nie uda to wtedy bedziesz stratny...

ale pomysł ciekawy.. i byłbym za przykryciem folią..

co do prasy to sprasuje.. tylko kto je poda na przyczepę... ;) chyba ze bedziesz turem kazda kostke zbierał..:D

Opublikowano

Damix co do kostek w pryzmie przykrytych folią to odradzam. Zrobiliśmy tak z 15 lat temu, gdy pogoda niesprzyjała(nie można było dosuszyć) i nie udało to się zbytnio. Kostki pleśniały i czarniały. Winą po części były dziury spowodowane przez psy i koty. Kuzyn też tak robił, ale mimo całej foli też nie bardzi się zakisiły, po prostu za dużo powietrza.

 

Widziałem na YT jak owijają takie małe kostki po prasie Claasa Markanta czyba 60 na specjalnie zrobionej owijarce. Takie to powinny się udać.

 

 

Opublikowano

W pryzmie na pewno taniej ale trzeba z 10 ha skosić żeby w jedną pryzmę zrobić, na dodatek wynająć ciągnik z przyczepą i jak masz niską oborę to lipa :unsure: Ja zimą sianokiszonkę nawiozę na tydzień i mam z głowy. Tylko QQ taczką wożę codziennie a w mrozy nakładam na przyczepkę samochodową i do obory. I nie trzeba codziennie ciągnika palić

Opublikowano

Wykładowca na uczelni opowiadal jak na poczatku lat 90 gdy technologia owijania bel w folie zaczynala wchodzic do polski chcieli byc mądrzejsi i prowadzil badania wraz z Sipma zeby kostkowac zielonke zwykla prasa a pozniej ukladac w stosy i okrywac je folia. Nic z tego nie wyszlo poniewaz prasa Z224 nawet po przerobkach nie nadawala sie do kostkowania mokrej zielonki ( a wiadomo ze gdy bedzie za sucha to kiszonka bedzie plesniała i sie psuła). Ponadto okazalo sie ze te stosy nie mozna tak scisle ulozyc zeby nie bylo miedzy kostkami powietrza i kiszonka delikatnie mowiac wychodzila nie najlepszej jakosci. I od badan odstapiono. Osobiscie uwazam ze jeszcze mozna by cos takiego zrobic z kostkami duzego formatu bo tych przestrzeni powietrza bylo by mniej i kostki maja bardziej zblizony ksztalt do prostokata ale raczej w formie badan niz w rzeczywistosci bo nie sadze ze ktos sie by w cos takiego bawil gdy sa inne technologie dajace praktycznie 100% gwarancji ze nam sie kiszonka nie zepsuje. Pozdrawiam

Opublikowano

Kolega "Challenger" w poście 10 ujął to idealnie. Nie ma możliwości przechowywania kiszonki w kostkach pod folią czarną czy też w kolorze tęczy :D . Niestety dostęp powietrza i rozwijająca się w tym przypadku flora bakteryjna zniszczy wszystko. Dlaczego ? Jak sądzę nigdy nikomu nie uda się ubić tak dobrze tej pryzmy czy jak to można nazwać i zawsze zostaną przestrzenie wolne i powietrze. Więc gnicie pleśnienie murowane. Zresztą, mając baloty wystarczy że będzie mała dziurka ... i co się dzieje ? Pleśnienie nie jest wielkości tej mikrodziurki tylko wielokrotnie większe. Więc czy jesteście w stanie zrobić takie mikorsczeliny bez dostępu tlenu układając te kostki ? No niestety nie. Więc odradzam, ale jak ktoś ma trochę kasy by skostkować, zwieść ułożyć wydać kasę na paliwo i to co ułoży, oraz folie itp. To niechaj zaeksperymentuje choć wynik jest przesądzony, to się nie uda. :(

Opublikowano (edytowane)

Czytałem ostatnio o owijaniu snopków wielko gabarytowych na sianokiszonkę i mam pytanie czy dałoby się sprasować prasą sipma z- 224 do połowy przesuszoną trawę. Jeśli napisałem coś nie tak proszę o wyrozumiałość. :)

 

Połączone

Edytowane przez razor275
Dublowanie tematu
Opublikowano

gdzieś już chyba na AF był już właśnie taki temat. Albo gdzieś indziej w w necie. Chyba na YT dokładniej. Ogólnie patent jest możliwy, ale więcej z tym zachodu niż wygody później. Załadunek tego byłby fajny, gdybyś miał taki automat do zbierania kostek. Kojarzysz?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Dominikfm3
      robie kiszonke z 7 ha. górne 10cm (pryzmy) jest dobre a następne 10 się psuje! co robie żle?
    • Przez damianoooo
      Witam Planuję zakup przyczepy mianowicie Mengele lub krone titan. Mam pytanie odnośnie która z przyczep jest lepszym wyborem dodam, że oprócz sianokiszonki woziła będzie jeszcze kukurydzę łąk mam około 18 ha. Mam pytanie również na temat rozdawania paszy z pryzmy mam wycinak szczękowy lecz aktualny budynek nie pozwala na wóz paszowy. Jak to jest z rozdawaniem jej ręcznie z wyciętej kostki słyszałem, że lepiej niż z bel ?
    • Przez spokofarmer
      witam temat był już poruszany ale nie dowiedziałem się wszystkiego wiec proszę o odpowiedzi : mam cielęta około 2/3  tygodni podaje im 3 razy dziennie preparat mlekozastępczy 1.5l na sztuke czyli wychodzi 4.5l dziennie na sztuke na litr wody daje około 125g preparatu . Jak juz napoję to podję im granulat z gniecionymi ziarnami kuku i owsem (i tu sie zastanawiam czy nie jedza tego za mło bo 3 razy dziennie i za każdym razem wyjedzą tylko garść a jeden to prawie nic nie ruszy) i teraz pytanie czy dobrze są karmione czy wszystko jest jak należy ? mam juz kupione siemię tylko nie wiem czy juz podawać no i kiedy zmieniac coś w dawkowaniu albo kiedy cos nowego dorzucić im do diety ? z góry dzięki za odpowiedzi ☺️
       
       
       
       
    • Przez donweter1989
      No to mamy 2019 rok więc pora na nowy temat. To jak tam w cennikach bydła w tym roku do góry czy do góry😛 Do jakiej ceny za żywiec wołowy dobijemy w tym sezonie? czy to skupy nas dobiją?
      Kontynuacja tematu: https://www.agrofoto.pl/forum/topic/263888-cena-bydla-2018/
    • Przez Elektryk
      Z racji, że elektryczne siłowniki w kombajnach są dość chodliwym towarem w sezonie żniwnym, to może moja mała porada zaoszczędzi komuś odrobinę kasy i nerwów jak plony czekają na omłot, a my musimy latać po okolicznych szrotach.
      Na początku tylko wspomnę, że w pierwszej kolejności warto wymienić uszczelniacz na tłoczysku, wylać wodę z siłownika i dać w to miejsce smaru.
      Jeżeli po tym zabiegu dalej jest problem z siłownikiem to sprawdzamy, czy silnik działa podłączając go na krótko. tu chyba nie trzeba wyjaśnień. Jeżeli siłownik na krótko działa, a z magiczną kostką już nie to warto do niej zajrzeć i przekonać się co jest w środku. A okazuje się, że wiele tam nie ma. Raptem 2 diody i przekaźnik. Cewka przekaźnika zasilana jest przez 2 diody połączone przeciwsobnie a każda z nich jest podłączona równolegle do kontraktonu, który jest normalnie zwarty. Zasada działania jest banalnie prosta, jak podłączymy zasilanie to zasilanie przekaźnika idzie przez jedną diodę , ale przez drugą nie przejdzie bo jest odwrotnie wpięta i tu do akcji wchodzi kontrakton. Dopóki siłownik nie dojdzie do skrajnej pozycji jest on zwarty. Jak mamy skrajną pozycję kontrakton się rozwiera i siłownik staje. Żeby siłownik poszedł w drugą stronę wystarczy podać kostce napięcie o odwrotnej polaryzacji. Wtedy dioda z kontraktonem który był rozwarty zaczyna przewodzić natomiast druga nie przewodzi, ale za to jest zwarta przez drugi kontrakton dopóki nie dojedzie do drugiej skrajnej pozycji. I tyle tu filozofii.
      Teraz to co może się popsuć:
      1.Mogą puścić luty ze starości lub od przegrzania się zaśniedziałych wsuwek. Tu naprawa jest prosta. Wsuwki czyścimy lub wymieniamy i poprawiamy luty. Na zdjęciu jedna wsuwka całkiem wypadła.

      2. Może uszkodzić się przekaźnik. Oryginał raczej trudno dostać od ręki, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zamontować tam przekaźnik "świateł do malucha"  12v 30A wystarczy. Oryginał jest co prawda ze stykiem przełączalnym, ale tak naprawdę wystarczy nam styk normalnie otwarty.
      Nowy przekaźnik możemy podłączyć na przewodach według poniższego obrazka:

      3. Diody raczej będą sprawne, ale możemy je sprawdzić multimetrem ustawionym na symbol diody. Czarna sonda tu gdzie mamy pasek, czerwona z drugiej strony. Jak miernik pokaże ok 600-700 (wynik w mV) to dioda sprawna. Do pomiaru trzeba odłączyć kontrakton lub wylutować diodę.
      4. Kontraktony badamy omomierzem lub "brzęczykiem" mają być zwarte i rozwierać po zbliżeniu magnesu.
      Opis zrobiony po pewnym czasie, więc zastrzegam prawo do drobnych nieścisłości. Jak znajdę zdjęcia gotowej przeróbki to dorzucę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v