Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Witam serdecznie, tym razem zająłem się reanimacją Białoruśki.

Tak jak opisałem w temacie nie możemy sobie poradzić z zaworem wpiętym w przewody obrotu, odpowiada on za zabezpieczenie masztu przed bocznym przeciążeniem, a także wyhamowuje, gdy się gwałtownie wyłączy obrót. Niestety ten zawór powoduje całkowity brak mocy w obrocie. Z pełną łyżką trzeba dawać pełny gaz, bo inaczej nie obróci :( Kopara obraca się bardzo powoli i gwiżdże ten zawór...

 

Jeśli ktoś wie o co tu chodzi, to będę bardzo wdzięczny. Chodzi mi głównie o to jak go wyregulować, czy może coś w nim padło?

Edytowane przez zbyszekbrzuze
Opublikowano

wiesz sprawdz rozdzielacze może jakieś zanieczyszczenie blokuje przeplyw oleju albo masz pompę do wymiany bo występują takie objawy jak piszesz

Opublikowano

Pompy są dobre, rozdzielacze też, bo założyliśmy nowy lewy rozdzielacz, i wszystko działa idealnie. No i właśnie tylko to obracanie masztu mnie strasznie denerwuje! Jak się bierze za wajchę to tylko słychać gwizd (przepływ oleju przez ten zawór) i nie ma siły skręcić , to znaczy niby skręca, ale jak łyżka jest pełna to nie daje rady.

 

Zastanawiam się co by się stało jak bym skręcił do oporu te regulatory, może będzie obracać. Nie musi mieć amortyzacji, żeby tylko obornik wywieźć i potem będzie można remontować...

Opublikowano

Kolego podobny układ (zawór) jest w cyklopie i też miałem podobny problem i rozwiązałem go tak że pod sprężynki podłożyłem podkładki.

 

Ten zawór jest wpięty pomiędzy zasilenie a powrót siłownika (tak jest w cyklopie)?

Opublikowano

Ten zawór jest wpięty pomiędzy zasilenie a powrót siłownika (tak jest w cyklopie)?

 

No zapomniałem napisać ;[ mam cyklop i jest tak samo podłączony. Tylko przy Białej można ten zawór regulować dwoma wkrętami (ścisk sprężynek) Tylko nie umiem go wyregulować. Wkręcę regulacje do końca i zobaczę co to da, a jak nie to rozbieranie i spróbuję tych podkładek.

Opublikowano

Witam Panowie mam problem z koparką białoruś bułgarską. Po wymianie rozdzielacza przedniego od pługa i od łap podporowych nie mogę opanować obrotu masztu.

Obrót chodzi wolno a jak ruszam rozdzielaczem przednim np. żeby podnieść lub opuścić łapę lub pług wszystko działa szybko i płynnie co może być przyczyną?

Opublikowano

Tak żeby nie zaśmiecać odświeżę ten temat. Uruchomiłem białruśkę po 3 latach stania i mam pewien kłopot, w sumie to było od czasu wymiany rozdzielaczy. Dzieją się cuda z osprzętem, przy podnoszeniu najpierw spada na ziemię, następnie zaczyna podnosić, tak jakby nie zdążył się zamknąć zawór przelewowy. Moje podejrzenia padły na ten dziwaczny zawór łączący zasilanie rozdzielaczy. Co się stanie gdybym go wyrzucił?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez czaro
      Przybywało mi oleju silnikowego wiec postanowiłem wymienić pompę wspomagania na nową. Po założeniu pompy i uruchomieniu silnika spod uszczelki pompy widać jak sączy się lekko olej i daje powietrzem pod ciśnieniem. Jakiś zawór zacięty czy wina uszczelki? A może gdzieś coś zatkane?
    • Przez Adamxxx
      Tur sterowany rozdzielaczem spod deski rozdzielczej . Problem z opuszczaniem . Wajcha się blokuje a jak puści tur opada z całym impetem . Brak płynnego opuszczania . W czym może być problem?
    • Przez panmino
      Belarus 1523 - na co zwrócić uwagę przed zakupem? Trafia się w okolicy rocznik 2007 z 3600 mth na zegarze. 
    • Przez wojtek21051971
      poszukuję schematu instalacji elektrycznej lub oznaczenie pinów na wskażniku zegarów
    • Przez ilovemtz
      Prosze aby w tym temacie wypowiadali sie posiadacze mtz[nie pronarów].
      My mamy mtz-a z 1983r i ojciec nic złego na silnik nie moze powiedziec wał jeszcze nie byl robiony. Ciagnik zrobil okolo 15000mth nie wiem czy to duzo czy mało. Co prawda ceiknie ale one juz takie sa. Co do awaryjnosci to moge powiedziec ze wiekszosc czesc zaczynamy dopiero teraz wymieniac tj. po 24latach wczesnije nie było potzreby. Co do spalania to jest małe w orce okolo 14l/ha napewno mniej niz ursus czy zetor z tych rocznikow nie mowie o nowych forterrach. Jest mały problrm z czesciami bo nie mozna ich dostac musimy po nie jezdzc do oddalonego o 50km żmigrodu bo nigdzie w poblizu ich nie dostaniemy .Powiedzcie co na ich temat mowia wasi ojcowie czy wy sami. Sami wiecie ze nie taki rusek straszny jak go piszą.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v