Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Witam.Od jakiś 5 miesiecy posiadam kilka przydomowych kurek niosek dzisiaj w dzień zauważyłam że z jedną z nich jest cos nie tak wzielam ja w rece i zdechla. miała siny grzebień i po oskubaniu miała białe plamy na skórze jakby jakaś narośl czy coś.. czy to moglobyc cos poważnego? musze się martwic o reszte kurek? proszę o pomoc.

Opublikowano

No przecież od razu napisałaś że zdechła ale na jednej może się nie skończyć. Jeżeli zależy ci mocno na pozostałych to powinnaś zidentyfikować na co ta padła żeby ewentualnie wiedzieć na co i czym leczyć.

Nie mam pojęcia jakie są koszty sekcji u weta ale zawsze możesz zadzwonić zapytać. Jak będziesz wiedziała ile kosztuje sekcja ptaka to napisz, sam jestem ciekawy

Opublikowano

Tak ale po oskubaniu i zobaczeniu tych plam zostala wyrzucona to mialam na mysli ze poszla na straty myslalam ze sie dowiem cos o tych plamach.. niestety teraz mam wiekszy problem bo kilku kurka wyszly kiszki jakby hemoroidy? nie mam pojecia maja zroznicowana diete i dostaja wszystko co potrzebne jaka moze byc przyczyna? przedobrzylam pokarm? pierwszy raz posiadam kury nie wiedzialam ze bedzie az taki problem w ich hodowli prosze o pomoc! jesli chodzi o naszego weterynarza to problem sie wogole z nim na wizyte umowic jesli nie dowiem sie tutaj w czym moze byc poblem to pojade do innego miasta do weterynarza.

Opublikowano

Dziekuje za odpowiedzi rzeczywiście to jajowody.. kurki doszly do siebie, jak narazie zmniejszylam ilosc podawanych produktów nie liczac zboża. Jeśli chodzi o weterynarza to znalazlam innego. pozdrawiam

Opublikowano

Witam mam pytanie bo jedna z naszych kur ma ok. 2 razy grubsze łapy niż pozostałe, do tego mają one prawie biały kolor ( reszta ma jasnożółte) oraz coś w rodzaju małych pęcherzy co to może być?

Opublikowano

Witam mam pytanie bo jedna z naszych kur ma ok. 2 razy grubsze łapy niż pozostałe, do tego mają one prawie biały kolor ( reszta ma jasnożółte) oraz coś w rodzaju małych pęcherzy co to może być?

 

 

Moim daniem s to pewnego rodzaju bóle, przez które kura może kuśtykać, ale nie zawsze. Z tego co zauważyłem u swoich kur pojawia się gdy kury mają ok. roku życia i mają to już do śmierci. Jest to przenoszone w jajkach zarażonych osobników. wyleczyć raczej się nie da. Przynajmniej Ja niczego takiego znam.

Opublikowano (edytowane)

Moim daniem s to pewnego rodzaju bóle, przez które kura może kuśtykać, ale nie zawsze. Z tego co zauważyłem u swoich kur pojawia się gdy kury mają ok. roku życia i mają to już do śmierci. Jest to przenoszone w jajkach zarażonych osobników. wyleczyć raczej się nie da. Przynajmniej Ja niczego takiego znam.

aha tyle że ta kura ma gdzieś ok. 2-3 lata :P chyba @gwozd ma rację to będzie świerzbowiec ;)

a jeszcze jedno czy można jeść jajka od kur chorych na świerzbowiec?

Edytowane przez polo95
Opublikowano

Cześć, nie było mnie parę dni w domu, teraz po powrocie widzę, że jeden leghorn ma siny, fioletowy grzebień, jest ospały i ciągle drzemie. Je normalnie. Jakaś rada? Proszę nie piszcie o weterynarzu bo nie mam tu w okolicy żadnego od drobiu. Pewnie jej już nie pomogę, ale może ktoś miał coś podobnego

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez kukuła
      Dzień dobry wszystkim.
      Przychodzę do was z zapytaniem o paradę odnoście rozpoczęcia własnej fermy brojlerów  , mam 19 lat i około 60000zł na zainteresowanie oraz mniej więcej 2 hektary pola , do tego dziadka po sąsiedzku który już od dawna prowadzi gospodarstwo rolne i posiada 2 traktory i kombajn oraz około 20 hektarów ziemi(większość w dzierżawie ) ,choruje on także świnie. Więc mam w razie czego kogoś z doświadczeniem i sprzętem jeżeli będzie trzeba . I tu przychodzi moje pytanie czy wejście w biznes z brojlerami jest trudy , co powinienem wiedzieć , co warto obejrzeć lub przeczytać oraz jakie mam możliwości z zakresem środków jakie mam czyli jaki kurnik mogę wybudować idt.
      Z góry dziękuję za odpowiedzi i porady , jeśli macie jeszcze jakieś jeszcze pytania do moich planów chętnie na nie odpowiem .
    • Przez Andrzej1982
      Od jakichś trzech tygodni jestem w posiadaniu pięknego, młodego koguta rasy leghorn. Od kilku dni ptaszysko poważnie choruje. Nie chce jeść, nie pije wody, ma spuchnięty i gorący grzebień i korale. Jest osowiały i słaby na tyle żeby nawet wejść na grzędę. Nie pieje i wydaje tylko błagalne charczenie. Odizolowałem go od reszty srada na wszelki wypadek. Czy jest dla niego jakaś szansa? Jak go ratować? Mama już wydała wyrok, ale może za wcześnie. Proszę o podpowiedzi. Dołączę zdięcia nieboraka. 



    • Przez Olseka
      Z przykrością chciałabym uprzedzić, że doświadczyłam poważnych trudności z nieuczciwym sprzedawcą kur. Pomimo wcześniejszych ustaleń, sprzedawca wielokrotnie nie dotrzymywał umówionych terminów, a próby kontaktu telefonicznego pozostawały bez odpowiedzi. Dodatkowo po zadzwonieniu z innego numeru, odbiorca reagował w sposób nieakceptowalny używając wulgaryzmów i wyrażając agresję wobec rozmówcy. Takie zachowanie jest absolutnie nieakceptowalne i niezgodne z podstawowymi zasadami uczciwości w zasadach handlowych. Zdecydowanie odradzam współpracę z tym sprzedawcą- ostatecznie sama zrezygnowałam po oczekiwaniu ponad dwóch tygodni na zamówienie i wielu przykrości. Numer telefonu do tego ogłoszenia jaki znalazłam na OLX to: 666116423 i 575099617.
      Z góry przepraszam, że ogłoszenie umieszczam na tej stronie, ale chcę żeby trafiło do jak największej liczby odbiorców. 
    • Przez Betoven666
      Witam.
       
      Chciałbym zapytać się albo raczej poradzić w jaki sposób pozbyć się ptaszyńca. 
      Mam wrażenie że to jak walka z wiatrakami, chemia zioła a on nadal jest. 
       
      Stosowałem Arpon, dodatki do wody na bazie glikolu, ziemia okrzemkowa, dezynfekcja sandezia i cały czas uporyczywe piorojady atakują nioski. 
    • Przez MirosławK
      Witam. Posiadam drobne gospodarstwo w skład którego wchodzi min. kilka kur i kogut. I z owym kogutem mam problem.
      Kogut jest aktywny od samego rana, często utrudnia mi normalne funkcjonowanie bo ktoś musi go uspokajać. Non stop jest pobudzony, nawet najmniejsze bodźce sprawiają, że zaczyna stawać się agresywny i pobudzony. Na początku zajmowała się tym żona, ale jakiś czas temu przestała i zmuszony robić to samodzielnie. Już od jego najmłodszych lat ciężko mi było nad nim zapanować i go utrzymać. Raz nawet chciał pogonić mojego 10 letniego siostrzeńca.
      Nie jest to kogut wyjątkowo duży, niektórzy powiedzieliby, ze jest dosyć mały ale moim zdaniem mieści się w średniej.
      Jestem zaznajomiony z tymi zwierzętami, wielokrotnie widziałem koguty moich kolegów rolników i żaden z nich nie wykazywał takich pokładów agresji. Czy miał ktoś z was podobny problem? Nie znam się na rasach tych zwierząt więc być może posiadam jakąś wyjątkowo agresywną odmiane. W załączniku załączam zdjęcie, może ktoś z was rozpozna. Proszę o rady i pozdrawiam.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v